II Ca 1518/17 - zarządzenie, uzasadnienie Sąd Okręgowy w Szczecinie z 2019-06-25
Sygn. akt II Ca 1518/17
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 20 września 2017 r. Sąd Rejonowy Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie w sprawie o sygn. akt IX C 22/16 z powództwa D. P. przeciwko Towarzystwo (...) spółce akcyjnej w W. o zapłatę:
- w punkcie I oddalił powództwo
- w punkcie II zasądził od powoda D. P. na rzecz pozwanego Towarzystwo (...) spółki akcyjnej w W. kwotę 1.200 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania, nadto
- w punkcie III nakazał ściągnąć od powoda D. P. na rzecz Skarbu Państwa Sąd Rejonowy Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie kwotę 927 złotych tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych;
- w punkcie IV nakazał ściągnąć od powoda D. P. na rzecz Skarbu Państwa Sąd Rejonowy Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie kwotę 1.050,29 zł tytułem nieuiszczonych kosztów postępowania.
U podstaw wydanego rozstrzygnięcia legły następujące ustalenia faktyczne i prawne:
Przedmiotem żądania powoda była po rozszerzeniu powództwa kwota 23.621,68 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 07 kwietnia 2011 r. do dnia zapłaty żądana z tytuły szkód w pojeździe powoda w oparciu o zawartą umowę autocasco.
Sąd ustalił, że powód D. P. był właścicielem samochodu osobowego marki C. o nr rej. (...) i zawarł z pozwanym Towarzystwem (...) spółką akcyjną w W. umowę dobrowolnego ubezpieczenia auto casco (...), obowiązującą w okresie od dnia 12 maja 2010 r. do dnia 11 maja 2011 r.
W dniu 15 października 2010 r. na parkingu przed sklepem (...) w miejscowości U., gm. K., doszło do uszkodzenia pojazdu powoda przez nieustalonego sprawcę.
W dniu 05 marca 2011 r. na trasie pomiędzy miejscowościami M. – P., za miejscowością G., w kierunku na P., doszło do uszkodzenia pojazdu powoda przez dzika, który wybiegł na jezdnię przed jadący pojazd powoda. W wyniku uderzenia w zwierzę pojazd powoda obrócił się i tyłem uderzył w przydrożne drzewo.
D. P. dokonał w dniu 23 marca 2011 r. zgłoszenia szkód komunikacyjnych w Towarzystwie (...) spółce akcyjnej w W.. Pozwane towarzystwo ubezpieczeń ustaliło koszt usunięcia uszkodzeń na kwotę 9.125,94 zł, przy stawkach za roboczogodzinę prac blacharskich i lakierniczych – 55 zł, ze współczynnikiem odchylenia lakieru wynoszącym 66 % i taką kwotę wypłacono powodowi decyzją z dnia 06 kwietnia 2011 r.
Powód D. P. zwrócił się do niezależnego rzeczoznawcy techniki samochodowej P. O. o sporządzenie kalkulacji kosztów napraw koniecznych pojazdu. Powołany rzeczoznawca określił koszt napraw pojazdu na kwoty 4.594,25 zł i 27. 415,37 zł. Powód zapłacił za wykonanie opinii kwoty 430,50 zł i 307,50 zł.
Pismem z dnia 22 września 2011 r. pełnomocnik powoda złożył odwołanie od przyznanego powodowi odszkodowania, jednocześnie wskazał, że żądana kwota, stanowi różnicę pomiędzy wartością rzeczywistego kosztu napraw koniecznych pojazdu poszkodowanego wskazanego w kalkulacji naprawy wykonanej na zlecenie powoda przez niezależnego rzeczoznawcę, a wartością kwoty bezspornej odszkodowania wypłaconą D. P., zaznaczając że do tych kwot należy doliczyć koszt sporządzenia opinii w kwotach 430,50 zł i 307,50 zł.
Dalej sąd wskazał, że powód pismem z dnia 02 listopada 2011 r. wezwał pozwane towarzystwo ubezpieczeń do zapłaty kwoty 23.621,68 zł, w terminie 7 dni od otrzymania wezwania, co nastąpiło w dniu 04 listopada 2011 r.
Sąd ustalił także, że powód w 2011 r. dokonał prowizorycznej naprawy pojazdu, a w dniu 23 listopada 2013 r. sprzedał pojazd w w/w stanie technicznym za kwotę 36.000 zł, przy czym wartość pojazdu w stanie nie uszkodzonym w wyniku zdarzeń z dnia 15.10.2010 r. i z dnia 05.03.2011 r. na dzień 23.11.2013 r. i według cen z dnia 23.11.2013 r. wynosiła 36.500,- zł, w tym podatek VAT w stawce 23 %.
W tak ustalonym stanie faktycznym sąd uznał, że powództwo mające oparcie w przepisie art. 805 § 1 k.c. okazało się niezasadne.
Sąd wskazał, że spór pomiędzy stronami dotyczył wysokości roszczenia powoda. Pozwany odmawiał wypłaty dalszego odszkodowania powodowi tłumacząc, że szkoda ustalona przez pozwanego w toku postępowania likwidacyjnego została wyliczona w należyty sposób zgodny z zapisami Ogólnych Warunków Ubezpieczenia.
Sąd nie miał wątpliwości, że warunki, w których poszkodowanemu powodowi przysługuje od pozwanego odszkodowanie określone są w zawartej przez strony umowie ubezpieczenia autocasco, której częścią są Ogólne Warunki Ubezpieczenia Autocasco Komfort (ACK). Z przedłożonej przez powoda polisy autocasco nr (...) oraz OWU wynikało, że pojazd powoda był ubezpieczony w zakresie pełnym z sumą ubezpieczenia 50.400 zł. Dokonując zatem oceny zasadności dochodzonych roszczeń Sąd rozważył miał na uwadze zapisy § 15 OWU, które zakres obowiązku odszkodowawczego uzależniały od tego, czy ubezpieczony przedłożył oryginały imiennych rachunków bądź faktur VAT, czy też nie. Sąd podniósł, że koniecznym stało się uwzględnienie przy dokonywaniu oceny zasadności roszczenia, okoliczności że pojazd został sprzedany w stanie prowizorycznie naprawionym po przedmiotowych kolizjach. Podniósł w tej mierze, że powód nie przedstawił żadnych dowodów naprawy. Sąd przyjął, że wszelkie wyliczenia biegłego kosztów naprawy pojazdu stały się bezprzedmiotowe, bo nie można było w ten sposób obliczyć szkody powoda, skoro pojazd został sprzedany. Zdaniem sądu w takiej sytuacji szkoda poniesiona przez powoda została skonkretyzowana i stała się w pełni wymierna i nie było zasadne jej ustalanie według kosztów naprawy., a co najwyżej powinno to nastąpić poprzez ustalenie różnicy między wartością pojazdu w stanie nieuszkodzonym, a kwotą uzyskaną ze sprzedaży pojazdu uszkodzonego.
Dodatkowo sąd miał na uwadze, że w obowiązkowym ubezpieczeniu komunikacyjnym AC ma zastosowania zasada pełnego odszkodowania wyrażona w art. 361 § 2 k.c. Zwrócił jednak uwagę, że kwota dochodzona przez powoda została ustalona, jako kosztorysowa wartość naprawy, a taki sposób miarkowania odszkodowania jest uzasadniony, jeśli samochód pozostaje w stanie uszkodzonym oraz w posiadaniu poszkodowanego. Sąd miał na uwadze, że powód od nabywcy pojazdu otrzymał kwotę 36.000 zł za pojazd częściowo jedynie naprawiony, zaś od ubezpieczyciela otrzymał kwotę 9.125,94 zł. Skoro wartość pojazdu w stanie nie uszkodzonym w wyniku zdarzeń z dnia 15.10.2010 r. i z dnia 05.03.2011 r. na dzień 23.11.2013 r. i według cen z dnia 23.11.2013 r. wynosiła 36.500,- zł, w tym podatek VAT w stawce 23 %, powód stałby się osobą wzbogaconą względem pozwanego ubezpieczyciela.
W konsekwencji sąd uznał, że w majątku powoda nie istnieje szkoda, co skutkowało oddaleniem powództwa.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie II wyroku na podstawie art. 98 § 1i § 3 k.p.c., mając na uwadze, że powód w całości przegrał postępowanie.
W punktach III, IV Sąd zamieścił rozstrzygnięcie o kosztach sądowych w oparciu o art. 113 w zw. z art. 3 ust. 2 pkt 1), art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych ( Dz. U. z 2010 r., Nr 90, poz. 594 z późn. zm. ).
Z rozstrzygnięciem tym nie zgodził się powód i zaskarżył wyrok w całości, wskazując jako podstawy apelacji nastcpujace zarzuty:
1. naruszenie prawa materialnego przepisu art. 805 § 1 kodeksu cywilnego w zw. z § 15 ust. Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Autocasco Komfort (ACK) wraz z opcjami dodatkowymi do umowy ubezpieczenia AC zawartej przez strony na okres od 12 maja 2010 r. do 11 maja 2011 r. poprzez ich błędną wykladnię polegajacą na uznaniu, iz wysokość należnego powodowi odszkodowania uzależniona jest od uzyskanej przez powoda ceny sprzedarzy pojazdu oraz wartości kosztów dotychczas poniesionych na naprawy pojazdu, podczas gdy umowa przewidywała kosztorysowe rozliczenie szkody, a pow6d nie był na jej podstawie zobowiązany tak do naprawy pojazdu jak i dokumentowania kosztóww ewentualnie przeprowadzonej naprawy;
2. naruszenie prawa materialnego przepisu art. 805 § 1 kodeksu cywilnego w zw z art. 15 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Autocasco Komfort (ACK) wraz z opcjami dodatkowymi do umowy ubezpieczenia AC zawartej przez strony na okres od 12 maja 2010 r. do 11 maja 2011 r poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż wobec sprzedarzy pojazdu po częściowej naprawie za kwotę 36.000 zł powodowi nie należy się odszkodowanie w wysokoki wy±szej od ustalonej przez pozwanego w toku postcpowania likwidacyjnego, gdy wartość pojazdu przed szkodami wyniosła 36.500 zł, podczas gdy umowa przewidywała, w sytuacji szkody częściowej, kosztorysowe jej rozliczenie, a inny spos6b rozliczenia szkody wymagał uprzedniego uzgodnienia z powodem;
3. naruszenie prawa materialnego — przepisów art. 361 § 1 i 2 kodeksu cywilnego w zw. z 363 § 2 w zw. z § 15 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Autocasco Komfort (ACK) wraz z opcjami dodatkowymi do umowy ubezpieczenia AC zawartej przez strony na okres od 12 maja 2010 r. do 11 maja 2011 r kodeksu cywilnego poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, iż wobec sprzedaży pojazdu w stanie po częściowej naprawie, bezprzedmiotowym było ustalenea należnego powodowi odszkodowania w oparciu o hipotetyczne koszty naprawy, podczas gdy treść umowy przewidywała kosztorysowe rozliczenie szkody bez konieczności dokonywania naprawy przez powoda czy dokumentowania jej koszt6w;
4. naruszenie prawa materialnego— przepisów art. 385 1 § 1 kodeksu cywilnego poprzez jego niezastosowanie, czego wynikiem było przyjęcie, że postanowienia § 15 ust. 5 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia Autocasco Komfort (ACK) wraz z opcjami dodatkowymi do umowy ubezpieczenia AC zawartej przez strony na okres od 12 maja 2010 r. do 11 maja 2011 r w zakresie stanowiącym, iż wycena kosztów naprawy oraz koszt części zamiennych liczone są do wysokoki średnich cen netto, a więc bez uwzględniania VAT są wiążące dla stron, w sytuacji gdy wskazane postanowienia rażąco naruszają interesy powoda jako konsumenta oraz są sprzeczne z dobrymi obyczajami, a tym samym stanowiq niedozwolone postanowienia wzorca umowy, co uzasadnia stwierdzenie braku mocy wiażącej tego postanowienia od daty zawarcia umowy i w konsekwencji bezskuteczności tego zapisu w stosunku do powoda;
5. naruszenie prawa materialnego przepisu art. 6 kodeksu cywilnego w zw. z § 15 poprzez ich błędną wykladnię polegającą na uznaniu, iż powód zobowiązany był przedstawić imienne rachunki lub faktury VAT za prace dotychczas wykonanej naprawy pojazdu, podczas gdy umowa przewidywała kosztorysowe rozliczenie szkody częściowej w pojeździe;
6. naruszenie prawa procesowego art. 232 i 233 kodeksu postepowania cywilnego poprzez dowolną a nie wszechstronną ocenę zebranego w sprawie materialu dowodowego polegającą na ustaleniu, iż sprzedaż pojazdu przed wypłatą odszkodowania determinowala spos6b ustalania odszkodowania, w sytuacji gdy z umowy wynikało, iż pozwana zobowiązana była do zapłaty odszkodowania w oparciu o kosztorysowe rozliczenia szkody, a z opinii biegego sądowego wynikalo, iż koszt naprawy pojazdu, na warunkach przewidzianych w umowie zamyka się w kwocie 33.502,46 zł.
Apelujący wniósł o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 23.621,68 zl wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 07 kwietnia 2011 r. do dnia zaplaty;
2. zasadzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych; ewentualnie:
3. uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji.
W uzasadnieniu apelacji zostało podniesione, że bezspornym w niniejszej sprawie było, że pozwany ponosi odpowiedzialność za skutki zdarzenia z 15 paidziernika 2010 r. oraz 05 marca 2011 r., na podstawie zawartej przez strony umowy ubezpieczenia autocasco. Sporna, miedzy stronami pozostawała kwestia wysokości należnego powodowi odszkodowania, jak też częściowo zakres uszkodzeń pojazdu. Powód podniósł, że pojazd objęty był ochroną ubezpieczeniową w pozwanym zakladzie ubezpieczeń, w wariancie Komfort I względniając OWU, szkoda częściowa w pojeździe ustalana jest oparciu o wycenę kosztów naprawy pojazdu, w tym zakresie powód odwołał się do § 15 ust. 4 OWU i wskazał, że postanowienia umowne nie uzaleniają rozliczenia szkody od rzeczywiście poniesionych przez ubezpieczonego kosztów naprawy pojazdu. Odszkodowanie wyliczone w tym wariancie ma charakter czysto hipotetyczny i w żaden sposób nie mote być porównywane z rzeczywistymi kosztami, za jakie poszkodowany dokona naprawy. Zdaniem powoda z treści umowy nie wynikało, by wypłacenie odszkodowania winno być poprzedzone naprawą uszkodzeń przez ubezpieczonego bądź by ubezpieczony zobowiązany był do dokonania owej naprawy. Dodatkowo powód wyjaśnił, że jego roszczenie ma oparcie w umowie i biegły sądowy dokonał wyceny wartości poniesionej przez powoda szkody w oparciu o zasady z niej wynikające.
Jak wskazał powód, z treści opinii biegego wynika, iż wysokość kosztów naprawy pojazdu powoda - uwzględniająca uszkodzenia związane z przedmiotowymi zdarzeniami - w wariancie I- stawki 95/105,00 zi oraz użyciu do naprawy części oryginalnych wyniosla 33.502,46 zł, z kolei w wariancie II- stawki 105/115,00 zl z zastosowaniem części alternatywnych wyniosła 28.535,43 zł. Zdaniem apelującego biegły sądowy zastosował wszystkie zasady dotyczące ustalenia kosztów naprawy pojazdu zawarte w w/w warunkach umowy ubezpieczenia. Tym samym wskazał, że skoro pozwany dotychczas wypłacił na jego rzecz kwotę 9.125,94 zł, to jest zobowiązany do zapłaty dalszej kwoty 24.376,52 zł. Zdaniem powoda roszczenie dochodzone w niniejszym postępowaniu mieści się w granicach odpowiedzialności pozwanej.
W ocenie powoda, przyjęcie przez sąd I instancji, iż sprzedaż pojazdu determinowała wysokość zobowiąania pozwanego. Zdaniem powoda powołanie się przez sąd na zasadę pełnego odszkodowania wyrażoną w przepisach art. 361 § 1 i 2 k.c. w zw z art. 363 § 2 kodeksu cywilnego jest przy tym niewłaściwe, gdyż ta zasada ma zastosowanie, jednakże tylko w przypadku odpowiedzialności ubezpieczyciela z tytułu zawarcia przez sprawcę szkody umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, podczas gdy w niniejszej sprawie strony umówiły się, iż w przypadku szkody częściowej, tj. w razie uszkodzenia pojazdu w stopniu nie będącym szkodą całkowitą, wysokość odszkodowania wyliczana jest przez W. w oparciu o wycenę kosztów naprawy pojazdu (§ 15 ust. 1 i 2 ). Tymczasem powód konsekwentnie wskazywał, iż dochodzi odszkodowania wyliczonego w oparciu o wycenę kosztów naprawy.
W dalszej kolejności powód wskazał na treść § 15 ust. 5 OWU i podniósł, że postanowienia te stanowią niedozwolone klauzule umowne, stwierdzoną, przez Sąd Okręgowy w Warszawie- Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyroku z dnia 5 marca 2009 r., sygn. akt XVII AmC 155/08, a wpisaną do rejestru klauzul niedozwolonych pod nr 2012. W wyroku tym Sąd uznal za niedozwolone następujące postanowienie: „Ustalenie wartości szkody (w przypadku wybrania wariantu kosztorysowego) następuje na podstawie wyceny dokonanej przez ubezpieczyciela. Wyceny dokonuje sic w oparciu o zasady systemu Audatex (bez uwzględnienia podatku VAT).
W odpowiedzi na apelację powoda, pozwany wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego. Zdaniem pozwanego wyrok odpowiada prawu i powinien się ostać. Pozwany podkreślił, że W. przyjęła odpowiedzialność za przedmiotowe szkody, ale nie w pełnym zakresie. Zdaniem pozwanej do uszkodzenia tylnej cześci pojazdu nie doszło w warunkach opisanych przez powoda, a nadto powód nie przedstawił żadnych faktur za naprawę pojazdu, które mogłyby stanowić podstawę dopłaty odszkodowania. Zdaniem pozwanej, powód niezasadnie domaga się odszkodowania wełgu kwoty brutto, gdyż warunki OWU obligiowały go do ich przedstawienia. Podkreślony został dobrowolny charakter umowy stron I za słuszne zostało uznane stanowisko sądu rejonowego, że ewentualne dopłaty odszkodowania były uzależnione od tego, czy powód przedłożył oryginał imiennych rachunków bądź faktur za naprawę.
Sąd Okręgowy dodatkowo ustalił, że:
Ślady pokolizyjne zlokalizowane w tylnej części pojazdu marki C. (...) mogły powstać w następstwie uderzenia w drzewo. Charakter zniszczenia powłoki lakierowej odpowiada powstaniu w trakcie niekontrolowanego, rotacyjnego przemieszczenia się pojazdu na przeszkodę. Zarysowania mogły powstać w następstwie kontaktu z miękką strukturą jaką jest np. kora drzewa. Zidentyfikowane ślady wskazują, że pojazd tylną częścią uderzył w przeszkodę naturalną jaką jest drzewo. Uszkodzenia belki zderzaka tylnego oraz tylnej świany powstały jednocześnie i w tym samych okolicznościach, co uszkodzenia „zewnętrzne” widoczne na tylnym zderzaku i pokrywie silnika.
Koszt naprawy samochodu C. (...) o nr rej. (...) w związku ze szkodą z dnia 5 marca 2011 r. z uwzględnieniem uszkodzeń tylnej części pojazdu według warunków ubezpieczenia Autocasco Komfort (ACK) i stawek z II kwartału 2011 r. wynosi 24.790,37 zł (z podatkiem VAT).
Koszt naprawy tylnych drzwi samochodu C. (...) o nr rej. (...) według warunków ubezpieczenia Autocasco Komfort (ACK) i stawek z II kwartału 2011 r. wynosi 5428,80 zł (z podatkiem VAT).
Dowód:
- uzupełniająca opinia biegłego sądowego M. H. k. 563 akt sprawy.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie w przeważającej części, przy czym orzeczenie reformatoryjne zapadło po uzupełnieniu postępowania dowodowego o uzupełniającą opinię biegłego sądowego z zakresu techniki motoryzacyjnej, kosztorysowania napraw pojazdów, korelacji uszkodzeń pojazdów oraz wyceny wartości pojazdów M. H. a zatem w nieco odmiennych ustaleniach faktycznych, aniżeli poczynionych przez Sąd Rejonowy.
Przede wszystkim jednak sąd odwoławczy z uwagi na przepisy prawa materialnego dokonał odmiennej oceny roszczenia powoda, uznając że sprzedaż pojazdu czy też brak całościowej naprawy uszkodzeń przed sprzedażą, nie czynią roszczenia powoda niezasadnym; w tym zakresie za słuszne należało uznać podniesione przez powoda zarzuty naruszenia prawa materialnego.
Podkreślić należy, że w obecnym modelu procedury cywilnej sąd odwoławczy nie ogranicza się bowiem wyłącznie do kontroli orzeczenia sądu pierwszej instancji, lecz bada ponownie całą sprawę, a kontrolując prawidłowość zaskarżonego orzeczenia, pełni również funkcję sądu merytorycznego, który może rozpoznać sprawę od początku, uzupełnić materiał dowodowy lub powtórzyć już przeprowadzone dowody, a także poczynić samodzielnie ustalenia na podstawie materiału zebranego w sprawie. Dokonanie ustaleń faktycznych umożliwia bowiem sądowi drugiej instancji ustalenie podstawy prawnej wyroku, a więc dobór właściwego przepisu prawa materialnego, jego wykładnię oraz dokonanie aktu subsumcji. Tym samym postępowanie apelacyjne - choć odwoławcze - ma charakter merytoryczny (por. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 1999 roku, sygn. III CZP 59/98, uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07 i powołane tam orzecznictwo).
W kontekście powyższego Sąd Odwoławczy wskazuje, że całkowicie słuszny okazał się zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 232 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie w jakim sąd uznał, że sprzedaż pojazdu przed wypłatą odszkodowania determinowała sposób ustalenia odszkodowania, w sytuacji gdy roszczenie miało swoje źródło w umowie stron, a nadto za dominujący należy uznać pogląd prawny, obecnie już utrwalony w orzecznictwie, że powstanie roszczenia z tytułu kosztów przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu pierwotnego, a tym samym zakres odszkodowania, nie zależy od tego czy poszkodowany dokonał restytucji i czy w ogóle ma taki zamiar (por. III CZP 51/18, III CZP 91/18, III CZP 74/18, III CZP 73/18, III CZP 72/18, III CZP 64/18 i inne). Sąd Najwyższy odmawiając podjęcia uchwał we wskazanych sprawach, wskazał że w świetle utrwalonego stanowiska Sądu Najwyższego nie ma żadnych wątpliwości, że odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej za uszkodzenie pojazdu mechanicznego nie ogranicza się do równowartości wydatków poniesionych na naprawę pojazdu, lecz każdorazowo obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy. Sąd wskazał także, że w sytuacji gdy przed ustaleniem wysokości odszkodowania dojdzie do naprawy pojazdu odszkodowanie należne poszkodowanemu może być ustalone, także jako równowartość hipotetycznie ustalonych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego. Jeżeli ubezpieczyciel wykaże, że taki sposób rozliczenia szkody przewyższa wielkość uszczerbku w majątku poszkodowanego, odszkodowanie stosownie do okoliczności – może zostać obniżone. Dalej Sąd Najwyższy wskazał, że roszczenie odszkodowawcze powstaje z chwilą wystąpienia w majątku poszkodowanego pierwszych negatywnych konsekwencji zdarzenia będącego przyczyną szkody. Nadto, trzeba mieć na uwadze, że pokrycie kosztów naprawy pojazdu jest jedynie szkodą następczą, a szkodą bezpośrednią jest uszkodzenie pojazdu i w momencie jej wystąpienia powstaje odpowiedzialność sprawcy i ubezpieczyciela. Wyjaśnione zostało także, że powstanie roszczenia i zakres odszkodowania nie zależą od tego, czy poszkodowany dokonał restytucji i czy w ogóle ma taki zamiar. Oczywiście przywołane stanowisko dotyczy odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, związanej z umową obowiązkowego ubezpieczenia OC sprawcy szkody, z czym nie mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie.
Tym niemniej skoro takie stanowisko zostało wyartykułowane w odniesieniu do naprawy szkód w ramach odpowiedzialności OC sprawcy szkody, to tym bardziej w przypadku szkód związanych umową dobrowolnego ubezpieczenia AC nie może być wątpliwości, że stanowisko sądu rejonowego, zwłaszcza uwzględniając ogólne warunki umowy łączącej strony niniejszego postępowania, nie było prawidłowe.
Słusznie apelujący wskazał, że do obydwu szkód na jego pojeździe doszło w czasie, gdy pojazd powoda był objęty ochroną ubezpieczeniową udzieloną przez pozwanego. Pozwany udzielił ochrony ubezpieczeniowej powodowi w ramach umowy ubezpieczenia autocasco. Z treści OWU wynika, że odszkodowanie przysługuje w razie uszkodzenia lub całkowitego zniszczenia pojazdu wskutek wszelkich zdarzeń niezależnych od woli ubezpieczonego lub osoby uprawnionej do kierowania pojazdem, z wyłączeniem szkód wymienionych w § 4. W przedmiotowej sprawie pozwany nie wykazał, aby szkoda powstała w okolicznościach przewidzianych w § 4 OWU AC, których wystąpienie skutkuje wyłączeniem odpowiedzialności strony pozwanej. Powód natomiast wykazał, że obydwie szkody wystąpiły w okresie ubezpieczenia, a przyczyny uszkodzenia miały swoje źródło na zewnątrz. Oczywiście zakresem sporu stron objęte było to czy wszystkie szkody powstały w okolicznościach wskazanych przez powoda.
Pozwany stał bowiem na stanowisku, że tylna cześć samochodu nie została uszkodzona w okolicznościach wskazanych przez powoda i z tej przyczyny odmówił wypłaty odszkodowania. W postępowaniu przed sądem rejonowym okoliczność ta była przedmiotem wyjaśniania, gdyż m.in. w celu jej wyjaśnienia został dopuszczony dowód z opinii biegłego. Sąd jednak nie odniósł się w żadnej mierze do zastrzeżeń pozwanego do sporządzonej opinii, z której wynikało że cechy uszkodzeń na samochodzie powoda nie dają podstaw do zanegowania możliwości ich powstania w przedstawionych przez powoda okolicznościach. Rozpoznając apelację powoda sąd odwoławczy za słuszne uznał wyjaśnienie tej kwestii, zwłaszcza że pomimo licznych zarzutów zgłoszonych przez pozwanego do opinii głównej sąd rejonowy do nich się nie odniósł. Uzupełniająca opinia, w ocenie sądu odwoławczego, pozwala w sposób nie budzący wątpliwości uznać, że cechy uszkodzeń tyłu pojazdu w związku ze zdarzeniem z 5 marca 2011 r. nie dają podstaw do tego by zanegować możliwość ich powstania w przedstawionych przez powoda okolicznościach. To z kolei oznacza, że skoro szkoda zaistniała w okresie objętym ochrona udzieloną przez pozwanego i nie został udowodniona żadna z przesłanek wyłączających odpowiedzialność uregulowana w § 4 OWU, nadto następstwa zdarzenia pozostają w adekwatnym związku przyczynowym do jego opisu przez powoda, pozwana nie może zwolnić się z obowiązku wypłaty odszkodowania. Oczywiście sąd odwoławczy miał na uwadze, że w piśmie z dnia 14 stycznia 2019 r. pozwana zgłosiła zastrzeżenia do opinii biegłego, w szczególności po raz kolejny podniosła, że biegły nie przeprowadził symulacji zdarzenia, w sytuacji gdy biegły ponownie wskazał, że przeprowadzenie takiej symulacji nie jest możliwe, wskazując że brak jest jakiejkolwiek dokumentacji z miejsca zdarzenia, a co więcej miejsce to zostało zmienione, wobec wycięcia drzew. W konsekwencji należało uznać, że stanowisko pozwanego jest polemiką z opinią biegłego i w zestawieniu z tym dowodem musi zostać uznane wyłącznie za sprzeciw wynikom opinii. W konkluzji pozwany wskazując na niezasadność wywodów opinii nawet nie wskazał o co wnosi, a jedynie oświadczył że podtrzymuje dotychczasowe stanowisko. Sąd mając na uwadze treść opinii głównej i uzupełniającej i konsekwencję wniosków opinii biegłego, przyjął że kwestia związana z okolicznościami uszkodzeń pojazdu powoda w związku ze zdarzeniem z marca 2011 r. została dostatecznie wyjaśniona, zaś pismo pozwanego jest wyrazem niezadowolenia z wniosków wypływających z opinii biegłego.
Sąd Okręgowy wskazuje, że stosownie do przepisu art. 805 k.c. oraz przepisów art. 12 ust. 1-4 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2013 r., poz. 950), obowiązujących w chwili zawierania umowy, ogólne warunki ubezpieczenia oraz umowa ubezpieczenia powinny być formułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały. Z kolei, zgodnie z ust. 4 cytowanego artykułu, postanowienia sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na korzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. Identyczne uregulowania zawiera obecnie art. 15 ust. 3 i 5 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U. z 2018 r., po. 999) Ustawa o działalności ubezpieczeniowej nie zawęża więc oddziaływania reguły in dubio contra proferentem tylko do umów konsumenckich. Posługuje się bowiem ogólnym pojęciem ubezpieczającego, ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia. Ogólne warunki umów, stanowiące integralną część łączącego strony stosunku zobowiązaniowego (ubezpieczeniowego), podlegają wykładni według reguł określonych w art. 65 § 2 k.c., gdy ich postanowienia nie są precyzyjne i stwarzają wątpliwości co do ich istotnej treści. Wykładnia ta nie może pomijać celu, w jakim umowa została zawarta, a także natury i funkcji zobowiązania. Celem umowy jest zaś niewątpliwie udzielenie ubezpieczonemu ochrony na wypadek określonego w umowie ryzyka, w zamian za zapłatę składki. Umowa ubezpieczenia pełni funkcję ochronną i z tej przyczyny miarodajny do wykładni jej postanowień jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony.
Podkreślenia wymaga, że stosownie do przepisu art. 827 § 1 i 2 k.c. ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności, jeżeli ubezpieczający wyrządził szkodę umyślnie; w razie rażącego niedbalstwa odszkodowanie nie należy się, chyba że umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia stanowią inaczej lub zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach względom słuszności. W ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej można ustalić inne zasady odpowiedzialności ubezpieczyciela niż określone w § 1. Zatem postanowienia umowy ubezpieczenia lub postanowienia ogólnych warunków umów ubezpieczyciela, mogą przewidywać konkretne wyłączenia odpowiedzialności gwarancyjnej zakładu ubezpieczeń, jeżeli tylko wyłączenia takie nie pozostają w sprzeczności z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa (por. art. 807 § 1 k.c.)
Pozwany prezentując stanowisko w sprawie, wskazał, że odmowa wypłaty nastąpiła w związku z zaistnieniem wyłączenia, zawartego w § 13 ust. 1 pkt 3 i § 13 ust. 6 Ogólnych warunków umów.
W myśl tych postanowień ubezpieczony lub osoba upoważniona do korzystania z pojazdu w chwili powstania szody są zobowiązani umożliwić WARCIE ustalenie okoliczności zdarzenia i rozmiaru szkody. W razie niedopełnienia któregokolwiek z tych obowiązków WARTA może odmówić wypłaty odszkodowania lub je odpowiednio zmniejszyć, o ile niedopełnienie to miało wpływ na ustalenie okoliczności zdarzenia , bądź ustalenie lub zwiększenie rozmiarów szkody.
W kontekście tych unormowań, Sąd Okręgowy nadmienia, że odpowiedzialność ubezpieczyciela jest odpowiedzialnością typu gwarancyjno-repartycyjnego. Oznacza to, że nie sytuuje się ona ani w ramach reżimu kontraktowego, ani w ramach reżimu deliktowego odpowiedzialności cywilnej, a to dlatego, że nie jest odpowiedzialnością sprawczą. Zapłata odszkodowania przez ubezpieczyciela na podstawie umowy ubezpieczenia mienia służy naprawieniu szkody w mieniu, poniesionej przez ubezpieczającego (ubezpieczonego), a więc spełnia niewątpliwie określone funkcje kompensacyjne. Chodzi w tej umowie o wykonanie przez ubezpieczyciela spoczywającego na nim zobowiązania, aktualizacja którego to obowiązku określonego zachowania się ubezpieczyciela następuje, w razie wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego i braku w stanie faktycznym sprawy okoliczności spełniających ustawowe przesłanki zwalniające go od tej odpowiedzialności.
Powyższe należy rozwinąć wskazując, że zgodnie z art. 354 § 2 k.c. powinnością powoda jako wierzyciela jest współdziałanie z pozwanym przy wykonywaniu przezeń zobowiązania, a sposób tego współdziałania wyznaczył ustawodawca treścią normy prawnej zawartej w art. 354 § 1 k.c. Obowiązkiem pozwanego dłużnika jest wykonać zobowiązanie nie tylko zgodnie z jego treścią, ale zarazem w sposób odpowiadający m.in. jego celowi społeczno-gospodarczemu. Celem społeczno-gospodarczym zobowiązania wynikającego z umowy ubezpieczenia majątkowego jest naprawienie szkody będącej następstwem zdarzenia objętego ubezpieczonym ryzykiem, przy czym generalną zasadą wynikającą z art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 1990 roku o działalności ubezpieczeniowej jest, że odszkodowanie z tytułu takiego ubezpieczenia nie może być wyższe od poniesionej szkody, jeżeli umowa nie stanowi inaczej. Oczywistym jest, że zarówno dłużnik, jak i wierzyciel powinni uwzględniać w swoim postępowaniu uzasadniony interes swojego kontrahenta i nie czynić niczego, co utrudniałoby prawidłowe wykonanie zobowiązania, hamowało je, czy komplikowało. Ponadto sama właściwość świadczenia ubezpieczyciela w postaci zapłaty odszkodowania ubezpieczeniowego, mającego rekompensować ubezpieczonemu poniesioną szkodę, uzasadnia też powinność wierzyciela pozytywnego współdziałania z takim dłużnikiem, które to współdziałanie powinno zmierzać do naprawienia wierzycielowi poniesionej przezeń szkody, przy jednoczesnym obciążeniu z tego tytułu samego dłużnika w niezbędnym jedynie zakresie. Choć samo normatywne uregulowanie w art. 354 § 2 k.c. powinności współdziałania wierzyciela z dłużnikiem pozbawione jest sankcji na wypadek naruszenia wyrażonej w nim zasady, to zawarte w tym przepisie dyrektywy, w zw. z art. 354 § 1 k.c., nie mogą pozostać bez wpływu na sposób interpretacji i stosowania pozostałych przepisów kodeksu cywilnego, dotyczących prawnej regulacji współdziałania wierzyciela z dłużnikiem. W stosunkach ubezpieczeniowych takim szczególnym przepisem jest art. 826 § 1 k.c., który nakłada wprost na ubezpieczającego obowiązek użycia wszelkich dostępnych środków w celu zmniejszenia szkody w ubezpieczonym mieniu oraz w celu zabezpieczenia bezpośrednio zagrożonego mienia przed szkodą.
W okolicznościach sprawy stanowisko pozwanego negującego możliwość powstania uszkodzenia tylnej części pojazdu powoda jest dalece arbitralne i co więcej zostało zanegowane wydanymi w sprawie opiniami biegłego sądowego. Wątpliwości pozwanego nie są uzasadnione, a wobec tego pozwany powołując się na wskazaną regulację OWU nie może odmówić wypłaty należnego odszkodowania.
Przypomnieć należy, że co do zasady ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności, jeżeli ubezpieczający wyrządził szkodę umyślnie; w razie rażącego niedbalstwa odszkodowanie nie należy się, chyba że umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia stanowią inaczej lub zapłata odszkodowania odpowiada w danych okolicznościach względom słuszności. Przywołane powyżej postanowienia umowne, przewidują inne podstawy do odmowy przyznania odszkodowania, nie mieszczące się w granicach winy umyślnej, czy rażącego niedbalstwa. Ocena, czy zachodzi wypadek rażącego niedbalstwa w rozumieniu tego przepisu, a także w rozumieniu postanowień ogólnych warunków umów wiążących strony stosunku ubezpieczenia, wymaga uwzględnienia obiektywnego stanu zagrożenia oraz kwalifikowanej postaci braku zwykłej staranności w przewidywaniu skutków, a więc uwzględnienia staranności wymaganej od działającej osoby, przedmiotu, którego działanie dotyczy oraz okoliczności, w których doszło do zaniechania pożądanych zachowań z jej strony. Rażące niedbalstwo, o którym stanowi art. 827 § 1 k.c., można przypisać w wypadku nieprzewidywania szkody jako skutku m.in. zaniechania ubezpieczającego, o ile doszło do przekroczenia podstawowych, elementarnych zasad staranności (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2010 r., sygn. akt IV CSK 153/10).
Co więcej w ocenie sądu odwoławczego takie postanowienia umowne winny zostać ocenione przez pryzmat ich abuzywności. Spór dotyczy roszczenia konsumenta, a zatem ocena w tym kierunku jest jak najbardziej dopuszczalna. Postanowienia zawarte w § 13 ust. 1 pkt 3 i § 13 ust. 6 Ogólnych warunków umów są dalece niejednoznacznie, wprowadzają daleka uznaniowość dla ubezpieczyciela. Niezależnie od tego wskazać należy, że ciężar dowodu, podobnie jak konieczność wykazania związku przyczynowego między naruszeniem tego obowiązku przez powoda, a zwiększeniem szkody lub uniemożliwieniem ustalenia okoliczności i skutków wypadku oraz zasadności jak i zarówno wysokości odpowiedniego zmniejszenia świadczenia, spoczywa na ubezpieczycielu (art. 6 k.c.), a takiego dowodu w sprawi nie przeprowadził.
W ocenie Sądu Odwoławczego pozwany nie zdołał udowodnić, że zaistniała przesłanka odmowy przyznania odszkodowania, określona w § 13 ust. 1 pkt 3 i § 13 ust.6 OWU. Ustalenia poczynione przez sąd są wręcz odwrotne, a mianowicie, że uszkodzenia tyłu pojazdu mogły powstać w okolicznościach podanych przez powoda. Nie można także zgodzić się z pozwanym, że udowodnił niedopełnienie przez powoda obowiązku umożliwienia WARCIE ustalenia okoliczności zdarzenia i rozmiaru szkody i jego wpływu na ustalenie odpowiedzialności za szkodę, okoliczności zdarzenia lub zwiększenie rozmiaru szkody.
Sąd także na marginesie wskazuje, że stosownie do przepisu art. 807 § 1 k.c. postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia lub postanowienia umowy ubezpieczenia sprzeczne z przepisami niniejszego tytułu są nieważne, chyba że dalsze przepisy przewidują wyjątki. Uregulowania zawarte w § 13, w zakresie w jakim przewidują pozbawienie ubezpieczonego odszkodowania z innej przyczyny niż wina nieumyślna i rażące niedbalstwo wydają się być sprzeczne z art. 827 k.c.
Odnosząc się do zakresu roszczenia, Sąd Odwoławczy wskazuje, że powód wysokość roszczenia wykazywał w tym postępowaniu w oparciu o opinię biegłego.
Oczywiście poza sporem pozostaje okoliczność, że powód nie dysponował rachunkami za dokonane częściowe naprawy, jak też że sprzedał samochód, ale jak wskazano na wstępie te okoliczności są zupełnie bezprzedmiotowe dla jego roszczenia.
Sąd odwoławczy uznał, że sporządzona opinia na etapie postępowania I instancyjnego wymaga korekty w zakresie sposobu ustalenia wysokości należnego powodowi odszkodowania, gdyż powód dochodził świadczenia należnego za naprawę uszkodzeń pojazdu, przy uwzględnieniu regulacji odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia AC, według wiążącej strony umowy. Zdaniem sądu odwoławczego, zlecając taką opinię, należy uwzględnić treści stosunku umownego łączącego strony.
Niewątpliwie wysokość odszkodowania mającego na celu naprawienie szkody powinna odpowiadać rozmiarowi szkody. Należało także przesądzić, że w okolicznościach sprawy nie mamy do czynienia ze szkodą całkowitą, gdyż zgodnie z definicją legalną zawartą w p§ 2 pkt 19 szkoda całkowita to szkoda w wyniku której pojazd uległ uszkodzeniu w takim stopniu, że koszty jego naprawy ustalone zgodnie z § 14 (przy kosztach naprawy brutto – z uwzględnieniem podatku VAT) przekraczają 70 % sumy ubezpieczenia. Uwzględniając sumę ubezpieczenia określoną przez ubezpieczyciela, koszty w przypadku pojazdu powoda musiałby przekroczyć 35.280 zł (70 % x 50.400 zł).
W § 15 ust. 1 i 2 OWU wskazano, że w przypadku szkody częściowej tj. w razie uszkodzenia pojazdu w stopniu nie kwalifikującym szkody jako szkody całkowitej, WARTA ustala wysokość odszkodowania, które obejmuje koszty naprawy pojazdu mające związek przyczynowy ze zdarzeniem objętym ochroną ubezpieczeniową. Kwota odszkodowania ustalonego przez W. może uwzględniać koszty użycia zmodernizowanych części lub zespołów oraz może być rozszerzona o kwotę uwzględniającą naprawę lub wymianę elementów nieuszkodzonych, jeżeli jest to uzasadnione względami ekonomicznymi lub technologicznymi. Wysokość odszkodowania wyliczana jest przez W. w oparciu o wycenę kosztów naprawy pojazdu. W § 15 pkt 4 zostały zawarte szczegółowe zasady związane z wyceną.
Ponadto z zapisów tych wynika, że ustalenie odszkodowania następuje według cen netto (bez VAT), natomiast zgodnie z ust. 5 WARTA uzupełni kwotę odszkodowania wynikającą z wyceny kosztów naprawy – maksymalnie o wysokość podatku VAT, wyliczonego od ustalonej przez W. kwoty wyceny kosztów naprawy, pod warunkiem
1. zawarcia umowy ubezpieczenia w oparciu o wartość pojazdu uwzględniającą podatek VAT (wartość brutt);
2. udokumentowania oryginalnymi fakturami VAT faktu dokonania napraw oraz poniesienia kosztów naprawy wyższych niż ustalona przez W. kwota wyceny kosztów naprawy
3. stwierdzenia przez (...) zgodności wykonanej naprawy z zakresem uszkodzeń uznanych przez W.;
4. w uzasadnionych przypadkach przedstawienia naprawionego pojazdu do dokonania oględzin przez W..
Każdorazowo jednak kwota przyznanego odszkodowania nie może być wyższa aniżeli suma ubezpieczenia (§ 18 OWU).
Rozważania rozpocząć należy od zdefiniowania pojęcia „szkody” w rozumieniu przepisu art.361 § 2 k.c.
Zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie przeważa pogląd, zgodnie z którym szkodą w rozumieniu powyższego przepisu jest różnica między stanem majątku poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę, a stanem tego majątku, jaki istniałby, gdyby nie wystąpiło to zdarzenie. W odniesieniu do szkody komunikacyjnej jest to w praktyce różnica pomiędzy wartością jaką pojazd przedstawiał w chwili wypadku, a jego wartością po wypadku. Jest przy tym niewątpliwe, że szkoda powstaje w chwili uszkodzenia samochodu. Niezależnie zatem od tego, czy poszkodowany naprawił uszkodzony samochód należy mu się od zakładu ubezpieczeń odszkodowanie ustalone według zasad art. 363 § 2 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c. co oznacza, że jego wysokość ma odpowiadać kosztom usunięcia opisanej wyżej różnicy w wartości majątku poszkodowanego, a ściślej – kosztom przywrócenia pojazdowi jego wartości sprzed wypadku. Zgodnie z art. 363 § 2 k.c. wysokość tak określonego odszkodowania powinna być ustalona według cen części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy, a zatem zgodnie z ustawą z dnia 26 lutego 1982 o cenach obejmować podatek VAT (por. uchwała Sądu Najwyższego z 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01).
Postanowienie zawarte w § 15 Ogólnych warunków ubezpieczenia autocasco komfort (ACK) wraz z opcjami dodatkowymi w ocenie Sądu Okręgowego - narusza przepisy art. 363 § 2 k.c. w związku z art. 361 § 2 k.c., ponieważ nie uwzględnia wynikającej z tych przepisów zasady pełnego odszkodowania. Takie postanowienie ogólnych warunków umowy jest jednocześnie sprzeczne z dobrym obyczajem i rażąco narusza interesy ubezpieczonego, ponieważ pozbawia ubezpieczonego pełnej rekompensaty z tytułu doznanej szkody i to w sytuacji gdy składka ubezpieczeniowa została wyliczona od wartości brutto samochodu (art.385 1 § 1 k.c.). Nie ma również podstaw do twierdzenia, że skoro powód nie przedstawił faktur i wybrał możliwość rozliczenia szkody na podstawie kosztorysu, wyraził zgodę na odszkodowanie pomniejszone o podatek VAT. Przeczy temu choćby fakt, że już po otrzymaniu decyzji o wypłacie odszkodowania złożył odwołanie.
Takie stanowisko jest tym bardziej uzasadnione, że w przypadku wielu ubezpieczycieli do rejestru klauzul abuzywnych zostały wpisane postanowienia z ogólnych warunków ubezpieczenia także innych niż strona pozwana ubezpieczycieli, w których wycena kosztów naprawy samochodu nie uwzględniała podatku VAT. Postanowienia wpisane do rejestru klauzul abuzywnych pod numerami 1265, 2001, 2012. Również niezmienne jest stanowiska Rzecznika Ubezpieczonych, że odszkodowania należne z umów autocasco muszą uwzględniać należny podatek VAT.
W ocenie Sądu odwoławczego zamieszczone w § 15 ust. 5 OWU postanowienia umowne zawierają także klauzule niedopuszczalne. Skutkiem cywilnoprawnym uznania postanowienia umownego za niedozwolone lub stosowania przez ubezpieczyciela postanowienia o treści tożsamej do postanowienia uznanego za niedozwolone i wpisanego do rejestru klauzul abuzywnych jest to, że nie wiąże ono strony umowy od chwili zawarcia umowy.
Oczywiście sąd odwoławczy ma pełną świadomość, że wpisanie klauzul o treści tożsamej lub zbliżonej do uznanej za niedozwoloną, nie jest wystarczającą podstawą do przyjęcia apriori, że również konkretne postanowienie ogólnych warunków umowy jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes konsumenta. Dlatego też sąd okręgowy dokonał własnej oceny postanowienia zawartego w § 15 ust. 5 OWU autocasco strony pozwanej i doszedł do przekonania, że to postanowienie narusza równowagę kontraktową stron i stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję – na niekorzyść konsumenta – praw i obowiązków wynikających z umowy, jest więc klauzulą abuzywną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. i tym samym nie wiąże powoda.
Godzi się zauważyć, że wyrażona w przepisie art. 353 1 k.c. zasada swobody umów doznaje ograniczenia między innymi na podstawie art. 385 1 § 1 k.c., który wskazuje, iż postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nie uzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Zamieszczone w tym przepisie klauzule generalne stanowią dla sądu podstawę do kontroli postanowień zawartych umów oraz postanowień wzorców umownych, która może być dokonana in abstracto przez Sąd ochrony konkurencji i konsumentów lub in concreto przez Sąd w toczącym się pomiędzy konsumentem a przedsiębiorcą sporze, w jakim ocenie podlegają incydentalnie, konkretne postanowienia zawartej umowy (zob. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 1970 r. III PZP 34/69).
W kontekście powyższych uwag należy zauważyć, że pozwany tym zarzutom strony powodowej nawet nie oponował.
Mając zatem powyższe na uwadze, a nadto opierając się na opinii uzupełniającej biegłego sądowego odszkodowanie należne powodowi należało zamknąć kwotą 30.219,17 zł. Skoro powodowi wypłacono dotychczas 9125,94 zł, to tym samym do wypłaty pozostaje jeszcze kwota 21.093,23 zł.
Powód po wydaniu opinii przez biegłego swoje żądanie rozszerzył z kwoty 5100 zł do kwoty 23.621,68 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 7 kwietnia 2011 r., przy czym wskazana kwota obejmuje zarówno odszkodowanie w kwocie 22.883,68 zł, jak i koszty sporządzenia prywatnych opinii.
Należy jednak zauważyć, że w § 20 OWU strony uzgodniły jakie dodatkowe koszty zwraca WARTA , niezależnie od należnego odszkodowania. Wśród tych kosztów zostały wymienione: koszty zabezpieczenia uszkodzonego pojazdu, koszty transportu uszkodzonego pojazdu, koszty wynikłe z zastosowania środków w celu ratowania pojazdu, dodatkowego badania technicznego, jeżeli było ono obligatoryjne.
Należy zatem przyjąć, że łącząca strony umowa ubezpieczenia autocasco nie obejmowała swoją ochroną kosztów dodatkowych opinii biegłych. Sąd odwoławczy nie kwestionuje poglądu zawartego w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2004 roku (sygnatura III CZP 24/04), w którym sąd ten wskazał, że odszkodowanie może, stosownie do okoliczności sprawy, obejmować także koszty ekspertyzy wykonanej na zlecenie poszkodowanego w postępowaniu przedsądowym, wskazać należy, że pogląd ten wyrażony został w sprawie, której przedmiotem była umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów. Istota ubezpieczania odpowiedzialności cywilnej z art. 822 k.c. sprowadza się do tego, że zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za tę szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której zawarta została umowa ubezpieczenia. Reasumując swoje stanowisko Sąd Najwyższy w cytowanej uchwale stwierdził, że pojęcie szkody ubezpieczeniowej, gdy podstawą odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń jest umowa odpowiedzialności cywilnej, jest tożsame z pojęciem szkody zawartym w art. 361 k.c. W skład takiej szkody, według ugruntowanego stanowiska doktryny i orzecznictwa, wchodzą wydatki i koszy związane ze zdarzeniem wywołującym szkodę.
Natomiast w sprawie przedmiotowej źródłem zobowiązania nie jest umowa odpowiedzialności cywilnej sprawcy zdarzenia wywołującego szkodę, a umowa ubezpieczenia autocasco zawarta przez poszkodowanego z zakładem ubezpieczeń. Skoro z jej treści nie wynika obowiązek odszkodowawczy zakładu ubezpieczeń, powód nie może domagać się zapłaty kwoty, która nie jest objęta treścią tej umowy, choćby poniósł dalsze szkody związane ze zdarzeniem, w związku z którym uzyskał od ubezpieczyciela odszkodowanie (por. z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1994 r. III CZP 25/94).
Z powyższych względów, orzeczenie sądu rejonowego wymagało zmiany na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., o czym sąd odwoławczy orzekł w punkcie I podpunkt I i II, zasądzając od pozwanego Towarzystwa (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powoda D. P. 21093,23 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 7 kwietnia 2011 roku.
Konsekwencją zmiany kierunku rozstrzygnięcia była konieczność zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu. Na koszty procesu powoda złożyły się opłata od pozwu w kwocie 255 zł, zaliczka na opinię biegłego w kwocie 1500 zł, opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa w kwocie 17 zł oraz przy uwzględnieniu daty wszczęcia postępowania oraz pierwotnie zakreślonej wartości przedmiotu sporu na 5100 zł koszty zastępstwa ustalone na 1200 zł, w oparciu o przepisy § 6 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490). Zastosowanie nieobowiązującego rozporządzenia jest konsekwencją § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265), stosownie do którego do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe do czasu zakończenia postępowania w danej instancji. Spraw niniejsza została zainicjowana jeszcze w 2013 r., a zatem przed wejściem w życie wskazanego rozporządzenia, co miało miejsce w dniu 1 stycznia 2016 r.
Na koszty procesu strony pozwanej złożyła się kwota 1217 zł obejmującą opłatę skarbową od pełnomocnictwa i koszty zastępstwa ustalone według takich samych zasad jak wskazano wyżej.
O kosztach procesu, w punkcie 1 podpunkt III wyroku, orzeczono zgodnie z zasadą kompensacji kosztów wyrażoną w art. 100 k.p.c., mając na uwadze że roszczenie powoda zostało uwzględnione mniej więcej w 89 %.
Koniecznym było również orzeczenie o kosztach sądowych, na które złożyły się wynagrodzenie biegłego nieznajdujące pokrycia w uiszczonej zaliczce w łącznej kwocie 1050,29 zł oraz opłata uzupełniająca od rozszerzonego powództwa w kwocie 927 zł. Rozstrzygnięcie o kosztach sądowych zapadło z uwzględnieniem regulacji art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, przy uwzględnieniu, że powoda obciążą 11% tych kosztów (1977,29 zł x 11 %), a pozwanego 89 % (1977,29 zł x 89 %) o czym orzeczono w punkcie 1 podpunkt IV wyroku. Skoro powód nie korzystał ze zwolnienia od kosztów sądowych, brak było podstaw do zarządzenia ściągnięcia kosztów sądowych z zasądzonego na jego rzecz roszczenia.
Dalej idąca apelacja powoda podlegała oddaleniu, jako niezasadna, o czym orzeczono w punkcie 2. wyroku w oparciu o art. 385 k.p.c.
W punkcie 3. wyroku zamieszczone zostało rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Na koszty powoda złożyły się: opłata od apelacji w kwocie 1181 zł, nadto koszty zastępstwa w kwocie 1800 zł ustalone w oparciu o § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Koszt pozwanego obejmowały wyłącznie koszty zastępstwa prawnego w kwocie 1800 zł. Mając na uwadze, że apelacja została uwzględniona w 89 %, do rozstrzygnięcie o kosztach postępowania należało zastosować zasadę kompensacji kosztów (art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.) i tytułem różnicy zasądzić od pozwanego na rzecz powoda kwotę 2455 zł.
Koniecznym stało się także orzeczenie o kosztach sądowych powstałych na etapie postępowania apelacyjnego, które obejmowały wynagrodzenie biegłego za opinię uzupełniającą w kwocie 597,98 zł. Rozstrzygnięcie to jest analogiczne jak o kosztach sądowych za I instancję; powoda obciążono 11% tych kosztów, zaś pozwanego 89 %, o czym orzeczono w punkcie 4 wyroku.
SSO Katarzyna Longa SSO Sławomir Krajewski SSO Mariola Wojtkiewicz
(...)
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)
4. (...)
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Szczecinie
Osoba, która wytworzyła informację: Sławomir Krajewski, Katarzyna Longa , Mariola Wojtkiewicz
Data wytworzenia informacji: