II Ca 1221/19 - zarządzenie, uzasadnienie Sąd Okręgowy w Szczecinie z 2020-07-14

sygn. akt II Ca 1221/19 i II Cz 1452/19

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 18 czerwca 2019 r. wydanym w sprawie o sygn. akt III C 112/19 Sąd Rejonowy Szczecin – Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie Wydział III Cywilny:

- w punkcie I. zasądził od pozwanego Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W. na rzecz powoda D. H. kwotę 5 854 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14 sierpnia 2018 r. do dnia zapłaty;

- w punkcie II. zasądził od pozwanego na rzecz powoda R. H. kwotę 5 854 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14 sierpnia 2018 r. do dnia zapłaty;

- w punkcie III. zasądził od pozwanego na rzecz powoda K. H. kwotę 5 854 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14 sierpnia 2018 r. do dnia zapłaty;

- w punkcie IV. oddalił powództwa w pozostałych zakresie;

- w punkcie V. zniósł wzajemnie między stronami koszty postępowania.

Powyższe rozstrzygnięcie sąd rejonowy oparł o następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:

Pozwane Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych z siedzibą w W. odpowiada za szkody, będące następstwem wypadków, które wydarzyły się na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej i powstały w związku z ruchem pojazdów mechanicznych, zarejestrowanych w państwach, w których biura narodowe są sygnatariuszami Jednolitego Porozumienia między Biurami Narodowymi – regulaminu wewnętrznego.

Dnia 21 grudnia 2014 r. w P. na ul. (...) doszło do nieumyślnie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez kierującego samochodem marki C. (...) o nr rej. (...) Z. F., który w rejonie wyznaczonego przejścia dla pieszych nie zachował szczególnej ostrożności, nienależycie obserwował drogę przed pojazdem, nie zmniejszył prędkości i nie ustąpił pierwszeństwa pieszej znajdującej się na przejściu, wskutek czego potrącił B. Z.. W następstwie opisanego zdarzenia B. Z. poniosła śmierć. Sprawca wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia.

B. Z. była babcią D. H., R. H. i małoletniego K. H..

Wyrokiem Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z dnia 29 sierpnia 2016 r. wydanym w sprawie VII K 285/15 Z. F. został uznany za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i skazany na karę 1 roku pozbawienia wolności.

W chwili wypadku właściciel pojazdu marki samochodem marki C. (...) o nr rej. (...) posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów zawarte z duńskim towarzystwem ubezpieczeń działającym pod nazwą (...). Postępowanie likwidacyjne było prowadzone przez (...) Spółkę Akcyjną z siedzibą w S., będącą reprezentantem ww. podmiotu na terytorium Polski.

Pismem z dnia 20 lipca 2018 r. (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S. poinformował o przyjęciu zawiadomienia o szkodzie. Decyzją z dnia 13 sierpnia 2018 r. ww. towarzystwo ubezpieczeń uznało swoją odpowiedzialność i przyznało na rzecz każdego z powodów zadośćuczynienie w kwocie po 4.146 zł.

B. Z. zmarła w wieku 64 lat. W tym czasie powód D. H. miał 16 lat, powód R. H. 14 lat, a małoletni K. H. 5 lat.

D. H. był najstarszym wnukiem B. Z.. Jego relacje z babcią były bardzo bliskie i ciepłe. Babcia w czynny sposób uczestniczyła w życiu wnuka, opiekowała się nim, kiedy był mały, brała udział w występach w przedszkolu i szkole, była obecna na każdych urodzinach i innych ważnych dla niego okazjach. Babcia była dla ww. powoda wsparciem. Powód w dalszym ciągu odczuwa tęsknotę za obecnością babci w jego życiu. Regularnie odwiedza miejsce pochówku babci.

R. H. był drugim wnukiem B. Z.. Powód urodził się z wadą ortopedyczną klatki piersiowej i od dzieciństwa wymagał leczenia i konsultacji specjalistycznych. W tym okresie babcia była dla niego i rodziny wsparciem. B. Z. brała aktywny udział w życiu wnuczka, wykazując zaangażowanie i wsparcie. Powód regularnie odwiedza jej grób.

Małoletni powód K. H. był ostatnim wnukiem B. Z.. Jako najmłodszy z wnuków powód był ulubieńcem babci. Wspólnie spędzali czas, uczyli się piosenek i wierszyków. B. Z. aktywnie uczestniczyła w życiu wnuka. Strata babci była dla niego niezrozumiała.

B. Z. uczestniczyła w życiu wnucząt z dużym zaangażowaniem. Była dla nich oparciem i zawsze mogli na nią liczyć. Powodowie widywali się z babcią średnio raz w tygodniu.

W związku ze śmiercią babci powodowie nie korzystali z pomocy psychologa. W związku z odczuwaną stratą po śmierci babci, nie korzystali z uspakajających środków farmakologicznych.

Zdaniem sądu rejonowego powództwo zasługiwały na uwzględnienie jedynie w części.

Podstawę odpowiedzialności pozwanego stanowił przepis art. 123 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Sąd rejonowy podkreślił, iż spór dotyczył jedynie wysokości należnych powodom świadczeń. Pozwany stał bowiem na stanowisku, iż wypłacona w postępowaniu likwidacyjnym kwota zadośćuczynienia na rzecz powodów jest adekwatna do rozmiarów doznanej krzywdy i spełnia swą funkcję kompensacyjną. Pozwany podnosił, iż powodowie nie wykazali, aby pomiędzy nimi a zmarłą babcią istniała szczególna więź emocjonalna.

Sąd miał na uwadze, że krzywdę doznaną w wyniku śmierci osoby bardzo trudno ocenić i wyrazić w formie pieniężnej. Każdy rozważany przypadek powinien być traktowany indywidualnie z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy. Wprowadzenie do przepisu klauzuli „odpowiedniej sumy” pozostawia sądowi orzekającemu margines uznaniowości, co do wysokości zasądzanej kwoty. Jest on dodatkowo wzmocniony fakultatywnym charakterem jej przyznania, co wskazuje na zasadność roszczenia o zadośćuczynienie dopiero po przekroczeniu pewnego poziomu krzywdy wskutek śmierci osoby bliskiej. Za ograniczoną należy uznać przydatność kierowania się przy ustaleniu wysokości zadośćuczynienia sumami zasądzonymi z tego tytułu w innych przypadkach, co podyktowane jest subiektywnym charakterem krzywdy, którą ma ona rekompensować.

Sąd podkreślił, że okoliczności wpływające na zakres krzywdy, stosownie do art. 6 k.c. winna wykazać strona powodowa.

W ocenie Sądu rejonowego powodów łączyły z babcią bliskie relacje. Osoby te pozostawały w stałym kontakcie. B. Z. aktywnie uczestniczyła w życiu swoich wnuków, była dla nich wsparciem, uczestniczyła w ważnych dla nich wydarzeniach z życia prywatnego oraz szkolnego. Otaczała swoje wnuki troską, zrozumieniem i dawała poczucie bezpieczeństwa, co w ocenie Sądu wynikało z normalnych relacji łączących kochającą się rodzinę. Sąd miał na względzie, że nagła utrata bliskiego członka rodziny była dla powodów źródłem cierpienia psychicznego i traumatycznym przeżyciem, jednakże powodowie nie wykazali, aby przebieg żałoby wykraczał u nich poza normalną reakcję żałoby oraz aby miał cechy patologiczne. Podkreślił, że powodowie nie wymagali leczenia psychiatrycznego i takiemu leczeniu się nie poddali. Nagła śmierć babci nie pozostawiła u powodów trwałych skutków. Zmarła była dla nich ważną osobą, ale nie była jedyną bliską osobą. Powodowie przez całe życie otoczeni są miłością i codzienną opieką ze strony rodziców oraz dziadków ze strony matki. Sąd nie kwestionował, że powodowie mogą nadal odczuwać brak babci, ale podkreślił że poradzili sobie z przeżyciem żałoby, mając wsparcie innych członków rodziny. Jednocześnie zaznaczył, że zakresu krzywdy w rozumieniu art. 446 § 4 k.c. nie należy utożsamiać z rozmiarem żalu. Poczucie żalu, straty, osamotnienia i wywołane nimi cierpienia psychiczne są elementami składającymi się na ogólny zakres krzywdy związanej ze śmiercią osoby bliskiej. Poczucie żalu jest tym elementem zakresu krzywdy, który ze swej istoty jest niemierzalny. Smutek i pustka, jaką odczuwały wnuki stanowiła naturalną reakcję na przebytą traumę i mieściła się w pojęciu żałoby. Podniósł także, że w odniesieniu do młodszych wnuków trauma ta przebiegała w nieco łagodniejszy sposób wobec tego, że kontakt z dziadkami był w istocie najkrótszy.

Sąd rejonowy wskazał, iż na gruncie przedmiotowej sprawy zaistniały zatem okoliczności, które nie pozwalały na uwzględnienie żądań powodów w całości, zwłaszcza że intensywności objawów nie przekroczyła granic naturalnej żałoby występującej w takich przypadkach, ponadto roszczenie związane było ze śmiercią babci, a więc dalszej zstępnej rodziny generacyjnej, z którą w naturalny sposób więzi były inne, niż gdyby dotyczyło to rodziców. Sąd rejonowy zatem uznał, że w związku z nagłą śmiercią babci powodowie doznali krzywdy, przy czym wypłacone przez pozwanego z tego tytułu kwoty: po 4.146 zł były w ocenie Sądu niewystarczające do jej zrekompensowania. Powodowie utracili bowiem osobę z kręgu ich najbliższej rodziny, z którą pozostawali w pozytywnych i zażyłych relacjach. Śmierć osoby bliskiej nastąpiła w sposób nagły, niespodziewany, spowodowała utratę możliwości utrzymywania przez powodów dalszych relacji przez kolejne lata ich życia. Sąd nade wszystko uznaje, że wypłacona przez ubezpieczyciela kwota jest w zasadzie bliższa kwocie symbolicznej niż kwocie realnie odczuwalnej. Zadośćuczynienie ma natomiast przybierać postać świadczenia realnie odczuwalnego, dającego poczucie zrekompensowania krzywdy.

W tych okolicznościach sąd ocenił, że zasadne jest zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów dodatkowo kwoty 5.854 złotych ponad wypłaconą przez pozwanego kwotę, łącznie bowiem wskazana kwota (10.000 zł) spełniać będzie kryteria wynikające z art. 446 § 4 k.c. Wobec powyższego orzeczono jak w pkt I, II i III wyroku.

W pozostałym zakresie żądania były niezasadne, wobec czego sąd oddalił je w tym zakresie orzekając jak w pkt IV wyroku.

O odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono stosownie do art. 481 § 1 k.c.

W pkt V wyroku Sąd zniósł wzajemnie między stronami koszty postępowania, wskazując, że powodowie są – co do zasady – stroną wygrywającą sprawę, jednakże ich roszczenie zostało jedynie częściowo uwzględnione, a to przemawia przeciwko mechanicznemu rozliczeniu kosztów procesu w stosunku proporcjonalnym do uwzględnionej i nieuwzględnionej wysokości żądania i uzasadnia wzajemne zniesienie kosztów procesu w myśl art. 100 k.p.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 1974 r., sygn. akt II CR 418/74).

Apelację od powyższego wyroku wywiedli powodowie zaskarżając go w części oddalającej powództwo na rzecz każdego z powodów ponad kwoty 5 854 zł - pkt IV wyroku.

Skarżonemu wyrokowi zarzucili:

- naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art 446 § 4 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie oraz błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że kwotą odpowiednią jest zasądzenie 5 854 zł, w sytuacji, gdy prawidłowa wykładnia prowadzi do wniosku, że przyznana za śmierć babci łącznie kwota 10 000 zł zadośćuczynienia jest rażąco niska i winna wynosić łącznie po 20 000 zł na rzecz każdego powoda;

- naruszenie przepisów postępowania, tj. art 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, i naruszenie zasad doświadczenia życiowego poprzez uznanie, iż kwota 10 000 zł zadośćuczynienia jest adekwatna do krzywd powodów i jest ekonomicznie odczuwalna.

Apelujący wnieśli o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda D. H. dalszej kwoty 10 000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14.08.2018 r. do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda R. H. dalszej kwoty 10 000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14.08.2018 r. do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda K. H. dalszej kwoty 10 000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 14.08.2018 r. do dnia zapłaty, zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

W uzasadnieniu powodowie wskazali, iż nie zgadzają się z wysokością przyznanych zadośćuczynień, uważają je za rażąco niskie, albowiem nie rekompensują one w pełni ich krzywd i cierpień, stąd powództwo winno zostać uwzględnione w całości, tj. w kwotach po 15 854 zł, łącznie po 20 000 zł.

Okoliczności jakie Sąd I Instancji wziął pod uwagę przy miarkowaniu dochodzonych pozwem zadośćuczynień, nie powinny prowadzić do ich redukcji. Sąd I instancji uznał bowiem, iż żałoba jaką przeżyli powodowie po utracie babci nie „przekroczyła granic naturalnej żałoby”, a więzi roszczących z babcią były inne niż z rodzicami. Podkreślili, że nie dochodzili oni zadośćuczynień w wysokości, która wskazywałby na to, że zmarłą babcię potraktowano analogicznie jak zmarłego rodzica. Odnosząc się natomiast do czasookresu i rodzaju przeżytej żałoby, za całkowicie błędne pod względem logicznym i normatywnym uznali pogląd, jakoby o rozmiarze krzywdy należałoby wnioskować na podstawie ustalenia czy powodowie przeżyli tzw. żałobę przedłużoną lub patologiczną. Częściowe oddalenie roszczeń powodów o zadośćuczynienie powoduje, że ich krzywda nie zostanie dostatecznie dostrzeżona. Dopłacenie dalszej kwoty zadośćuczynienia i uwzględnienie powództwa w całości biorąc pod uwagę odniesione przez powodów cierpienia, stanowić będzie zadość rozmiarom poniesionych przez nich krzywd, tym bardziej, że bezpowrotnie utracili osobę, z którą byli związany silnymi więziami, których zerwanie wytrąciło ich z równowagi i zaburzyło tok ich życia, zmieniając strukturę rodziny, co w przypadku skarżących wnuków wywołuje krzywdę także na przyszłość.

W odpowiedzi na apelację pozwany wniósł o oddalenie apelacji w całości, zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych, w postępowaniu przed Sądem II instancji.

Zażalenie na postanowienie w przedmiocie kosztów procesu zawarte w pkt V. wywiódł z kolei pozwany zaskarżając je w części, tj.:

- w odniesieniu do powoda ad. 1 co do kwoty 642,59 zł

- w odniesieniu do powoda ad. 2 co do kwoty 642,59 zł

- w odniesieniu do powoda ad. 3 co do kwoty 642,59 zł

zarzucając naruszenie:

- art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2016 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych poprzez wzajemne zniesienie kosztów procesu, gdy tymczasem pozwany przegrał spór w 37%, natomiast każdy z powodów w 63% co stanowi dużą dysproporcję wykluczającą możliwość zastosowania zasady wzajemnego zniesienia kosztów procesu;

- art. 100 k.p.c. w zw. z art. 98 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2016 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych poprzez wzajemne zniesienie kosztów procesu z uwagi na nieprawidłowe uznanie przez Sąd, iż zniesienie to było uzasadnione z uwagi fakt, że powodowie wygrali spór co do zasady, podczas gdy przedmiotem sporu i rozstrzygnięcia była jedynie wysokość należnej powodom od pozwanego kwoty, zaś Sąd powództwo w niemal 2/3 oddalił, a tym samym nie można powodów uznać za stronę wygrywającą, a nawet gdyby tak było okoliczność taka nie stanowi przesłanki zastosowania zasady zniesienia kosztów, które winny być rozliczone stosownie do stopnia wygrania/przegrania sprawy.

Skarżący wniósł o zmianę postanowienia zawartego w punkcie V. wyroku poprzez zasądzenie od każdego z powodów na swoją rzecz kwoty 649,59 zł tytułem kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych, w postępowaniu przed Sądem I instancji, ponadto wniósł o zasądzenie od każdego z powodów na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych, w postępowaniu przed Sądem II instancji.

W uzasadnieniu zażalenia wyjaśnił, iż mając na uwadze fakt, że pozwany przegrał sprawę w 37%, a powodowie w 63%, stronom należy się zwrot kosztów stosownie do wyniku sprawy. Oznacza to, że pozwany winien zwrócić każdemu z powodów 37% poniesionych przez nich kosztów, a każdy z powodów pozwanemu - 63% kosztów strony pozwanej. Po wzajemnym rozliczeniu daje to kwotę 642,59 zł podlegającą zasądzeniu od każdego z powodów na rzecz pozwanego (3 3600,00 x 63% - 4 393,00 zł x 37%).

W odpowiedzi na zażalenie powodowie wnieśli o jego oddalenie i zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powodów kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Zarówno apelacja powodów, jak i zażalenie pozwanego podlegały oddaleniu.

W odniesieniu do apelacji powodów, sąd odwoławczy wskazuje, że po zapoznaniu się i rozważeniu całości zebranego w sprawie materiału dowodowego, doszedł do przekonania, że nie tylko ustalenia faktyczne, których dokonał Sąd pierwszej instancji, a których nie kwestionowali powodowie, są prawidłowe, ale również i wyprowadzone na ich podstawie wnioski należy podzielić. Sąd okręgowy ustalenia sądu rejonowego i zaprezentowaną przez niego ocenę przyjmuje za własne. Zdaniem sądu okręgowego, sąd rejonowy właściwie rozważył zebrany materiał dowodowy, respektując zasady określone w art. 233 § 1 k.p.c. i na tej podstawie ustalił okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia. Ponadto sąd rejonowy prawidłowo wskazał podstawę materialnoprawną roszczenia powodów, wskazując że zdarzenie, które jest źródłem szkody powodów miało miejsce w dniu 21 grudnia 2014 r., a zatem należało je oceniać przez pryzmat regulacji zawartej w przepisie art. 446 § 4 k.c.

Co prawda sąd odwoławczy dostrzega, że powodowie podnieśli zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., sformułowany jako brak wszechstronności oceny zebranego materiału dowodowego i naruszenie zasad doświadczenia życiowego, jednak należało mieć na względzie, że w istocie sprowadza się on do zarzutu naruszenia prawa materialnego tj. przepisu art. 446 § 4 k.c.

W kontekście zgłoszonego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. sąd odwoławczy wskazuje, że istnieje swoista gradacja zarzutów procesowych, związanych z szeroko pojętym gromadzeniem materiału dowodowego i czynieniem na jego podstawie ustaleń faktycznych. Otóż, w pierwszej kolejności, mogą pojawić się zarzuty związane z gromadzeniem materiału dowodowego. Po drugie, jeżeli materiał dowodowy został prawidłowo zebrany, dochodzi do jego oceny. Zatem, może tu dojść do naruszenia zasady swobodnej oceny zebranego materiału dowodowego. Po trzecie, jeżeli materiał dowodowy został prawidłowo zebrany i właściwie oceniony, Sąd orzekający czyni na jego podstawie ustalenia faktyczne. Wówczas, mogą pojawić się błędy w tych ustaleniach, polegające na sprzeczności poczynionych ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego, ocenionego w granicach zakreślonych treścią art. 233 § 1 k.p.c.

Apelujący zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. upatrują tymczasem w braku wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i w naruszeniu zasad doświadczenia życiowego poprzez uznanie, że kwota 10000 zł jest adekwatna do krzywdy powodów. Zarzut ten nie jest związany z postępowaniem dowodowym, jak też czynieniem ustaleń faktycznym sprawy, lecz w istocie dotyczy subsumpcji stanu faktycznego i w istocie dotyczy naruszenia art. 446 § 4 k.p.c., gdyż zdaniem apelujących zasądzona przez sąd kwota zadośćuczynienia nie jest adekwatna do rozmiarów doznanej krzywdy przez każdego z powodów.

W ocenie sądu rejonowego adekwatną do rozmiaru krzywdy pozostaje kwota po 10.000 zł. Tak określona kwota zadośćuczynienia z tytułu śmierci babci w świetle przytoczonych przez sąd rejonowy okoliczności jest prawidłowa i nie można zarzucić, że jest rażąco zaniżona. Podnoszone przez apelujących okoliczności w żaden sposób nie są w stanie doprowadzić do uwzględnienia ich żądania w całości.

W przedmiotowej sprawie bezspornym było, że babka powodów B. Z. zmarła w wyniku potrącenia przez samochód oraz że pozwany ponosi odpowiedzialność za zdarzenie powodujące krzywdę powodów, czego wyrazem było wypłacenie powodom na etapie postępowania likwidacyjnego kwot po 4146 zł.

Art. 446 § 4 k.c. stanowi, iż sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Ustalając wysokość zasądzonej z tytułu zadośćuczynienia kwoty sąd winien mieć na względzie, że roszczenie najbliższych członków rodziny zmarłego, do których niewątpliwe zaliczyć należy wnuka, - ma na celu kompensację doznanej krzywdy, tj. złagodzenie cierpienia wywołanego śmiercią osoby bliskiej oraz pomoc osobie pokrzywdzonej w dostosowaniu się do zmienionej w związku z tym rzeczywistości. Na rozmiar krzywdy mają przede wszystkim wpływ: dramatyzm doznań osoby bliskiej, poczucie osamotnienia i pustki, cierpienie moralne i wstrząs psychiczny wywołany śmiercią osoby najbliższej, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego z zmarłym, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem tego odejścia (np. nerwicy, depresji), roli w rodzinie pełnionej przez osobę zmarłą, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał się znaleźć w nowej rzeczywistości i zdolności jej zaakceptowania, leczenie doznanej traumy, wiek pokrzywdzonego. Wycena krzywdy nie jest zadaniem łatwym, zaś każdy przypadek winien być indywidualizowany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, przy czym należy kierować się kryteriami zobiektywizowanymi, nie zaś poprzestawać na subiektywnych odczuciach pokrzywdzonego. Nadto zadośćuczynienie z jednej strony musi przedstawiać wartość ekonomicznie odczuwalną, z drugiej zaś powinno być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej. Jednak, co szczególnie akcentuje się w judykaturze w ostatnim okresie, owe drugie kryterium ma uzupełniający charakter w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej, więc nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (tak Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 30 stycznia 2004 r., sygn. akt I CK 131/03 oraz z dnia 10 lutego 2004 r., sygn. akt IV CK 355/02).

Nie zasługują na uwzględnienie podniesione w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., jak też art. 446 § 4 k.c.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił, odwołując się do zeznań powodów oraz świadków, że pomiędzy nimi a babcią B. Z. istniała więź emocjonalna typowa dla krewnych tego stopnia, której zerwanie uzasadnia zadośćuczynienia w kwotach po 10 000 zł. Nie ma przy tym podstaw by stwierdzić, aby wieź ta była szczególna i silniejsza niż zazwyczaj w rodzinie. Zarzuty apelacji były na tyle ogólne, iż nie odnosiły się do ustaleń w zakresie każdego z wnuków – powodów w niniejszej sprawie. Apelujący sami dokonali generalizacji ich sytuacji, a zatem odnosząc się do tych zarzutów sąd odwoławczy także odniesie się do zbiorczych kwestii determinujących rozstrzygnięcie sądu I instancji - a dotyczących przechodzenia żałoby, utraty wsparcia babci. Jak wynika przede wszystkim z zeznań każdego z powodów przechodzili oni okres żałoby w sposób typowy. O ile sąd daleki jest od deprecjonowania ich smutku i straty, to jednak nic nie wskazuje, iż nastolatkowie czy 5 – letnie dziecko, tak tragicznie przeżyli śmieć babci, że zasadne jest przyznanie zadośćuczynienia w kwocie wyżej. Z materiału sprawy nie wynika, iż korzystali oni z pomocy psychologa, psychiatry czy innego terapeuty. Dowody zgromadzone w sprawie nie dostarczyły danych aby stwierdzić nadmierne nasilenie cierpień po śmierci babci poza typowymi w takich sytuacjach przeżyciami. Sąd okręgowy podkreśla, że z materiału sprawy wysuwa się obraz ciepłych, troskliwych, jednakże typowych relacji łączących wnuków z babcią. Powodowie nie mieszkali z babcią, spotykali się ze zmarłą kilka razy w miesiącu, czasami codziennie gdyż babcia do nich również przyjeżdżała, pomagała im w sprawach życia codziennego na poziomie podobnym do innych członków rodziny i nie odbiegającym od standardów panujących w prawidłowo funkcjonującej rodzinie. To, że babcia była obecna w ich życiu, korzystała z zaproszeń na przedstawienia organizowanych w przedszkolach czy szkole nie świadczy o tak silnej więzi, której utrata prowadziła do krzywdy na poziomie wskazywanym przez apelujących. Jeżeli było inaczej to powodowie nie przedstawili żadnych dowodów o tym świadczonych.

Zdaniem sądu odwoławczego apelacja powodów ma charakter polemiczny w stosunku do poczynionych powyżej ustaleń, a przede wszystkich wyciągniętych z nich wniosków prawnych. Nie ulega wątpliwości, że każdy z powodów odczuwał ból po śmierci babci. Ponownie jednakże podkreślić należy, iż stan faktyczny sprawy nie daje podstaw do przyjęcia, iż sąd oddalając w części powództwo dopuścił się naruszenia art. 446 § 4 k.c.

Wreszcie zauważanie wymaga, że korygowanie przez sąd odwoławczy wysokości zasądzonej kwoty zadośćuczynienia możliwe jest wówczas, gdy stwierdza się oczywiste i rażące naruszenia ogólnych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia. W ramach kontroli instancyjnej nie jest natomiast możliwe wkraczanie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego. O oczywistym i rażącym naruszeniu zasad ustalania „odpowiedniego” zadośćuczynienia mogłoby świadczyć przyznanie zadośćuczynienia wręcz symbolicznego zamiast stanowiącego rekompensatę doznanej krzywdy, bądź też kwoty wygórowanej, prowadzącej do niestosownego wzbogacenia się tą drogą. Na rozmiar krzywdy mają wpływ przede wszystkim: wstrząs psychiczny i cierpienia moralne wywołane śmiercią osoby bliskiej, poczucie osamotnienia, pustki po jej śmierci, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola w rodzinie pełniona przez osobę zmarłą, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem śmierci osoby bliskiej, stopień, w jakim pokrzywdzony będzie umiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości i zdolność do jej zaakceptowania, wiek pokrzywdzonego. Krzywdę doznaną w wyniku śmierci osoby bliskiej bardzo trudno ocenić i wyrazić w formie pieniężnej. Każdy przypadek powinien być zatem traktowany indywidualnie z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, przy czym ocena ta powinna opierać się na kryteriach obiektywnych. (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - I Wydział Cywilny z dnia 26 maja 2017 r. I ACa 1033/16). W ocenie tutejszego sądu odwoławczego w sprawie powodowie nie wykazali takich kryteriów, które obiektywnie uzasadniałyby przyznanie zadośćuczynienia za śmierć babci, w kwocie ponad tę już otrzymaną. Tym samym podniesione w apelacji zarzuty uznać należało za niezasadne.

Z wyżej wskazanych względów po myśli art. 385 k.p.c. apelację oddalił, o czym orzeczono w punkcie 1. wyroku.

Sąd Okręgowy nie znalazł również podstaw do uwzględnienia zażalenia pozwanego. Wyjaśnić należy, iż sąd rejonowy uwzględnił żądanie pozwu w 37 % i jednocześnie w oparciu o treść art. 100 k.p.c. zniósł wzajemnie miedzy stronami koszty postępowania.

O ile rzeczywiście sąd rejonowy bacząc na zakres uwzględnienia żądania dopuścił się naruszenia art. 100 k.p.c. to jednak zdaniem sądu okręgowego zasądzenie na rzecz pozwanego od powodów jakiejkolwiek kwoty z uwagi na charakter roszczenia nie byłoby słuszne.

Wyjaśnić należy, iż zgodnie z przepisem art. 98 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony. Zasada odpowiedzialności za wynik procesu jest naczelną zasadą obowiązującą w Kodeksie postępowania cywilnego w zakresie kosztów procesu. Zgodnie z tą zasadą wygrywający proces ma prawo żądać zwrotu wszystkich kosztów celowych i niezbędnych do dochodzenia swojego prawa i obrony łącznie z kosztami postępowań incydentalnych. Jej uzupełnieniem są m.in. zasada kompensaty, czy też zasada słuszności.

Zgodnie z art. 100 k.p.c. w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone, jednak sąd może włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swojego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Z powyższej regulacji wynika, że zasada kompensaty może wyrażać się:

1.  wzajemnym zniesieniem kosztów procesu, co oznacza, że każda ze stron pozostaje przy swoich kosztach poniesionych w związku ze swoim udziałem w sprawie;

2.  stosunkowym rozdzieleniem kosztów, które polega na wyważonym rozłożeniu kosztów między stronami odpowiednio do wysokości, w jakiej zostały poniesione, oraz stosownie do wyniku sprawy, to jest stopnia uwzględnienia i nieuwzględnienia żądań;

3.  obciążeniem tylko jednej strony całością kosztów, gdy przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego rachunku albo oceny sądu.

O zastosowaniu metody wymienionej w pkt 1 lub 2 powinny decydować zasady słuszności, które sprzeciwiają się jej zastosowaniu w wypadkach istnienia znacznej różnicy kosztów poniesionych przez każdą ze stron oraz różnicy w kosztach, jakie każda ze stron powinna ponieść wskutek określonego wyniku procesu (postanowienia SN: z 28.02.1985 r., II CZ 21/85, z 10.05.1985 r., II CZ 56/85, z 16.08.1966 r., I CR 81/66, z 31.01.1991 r., II CZ 255/90, z 17.10.2011 r., I UZ 33/11, z 10.10.2012 r., I CZ 91/12, z 6.06.2012 r., IV CZ 4/12, z 11.09.2013 r., III CZ 37/13, z 12.10.2012 r., IV CZ 68/12, z 10.10.2012 r., I CZ 113/12, uchwała SN z 27.11.1967 r., III CZP 114/66, wyrok SN z 21.02.2002 r., I PKN 932/00).

Wybór jednego z tych sposobów wymaga ustalenia proporcji między żądaniami powoda i zarzutami pozwanego, a wynikiem sprawy oraz zsumowania wszystkich kosztów poniesionych przez każdą ze stron. Określenie, jaka część sumy kosztów przypadałaby na każdą stronę następuje przez odniesienie stosunku w jakim strony utrzymały się ze swoimi żądaniami lub zarzutami do tej sumy, a następnie porównanie uzyskanego wyniku z kosztami rzeczywiście poniesionymi. Powyższa wykładnia pojęcia reguły kompensacyjnej wynika z ugruntowanego i podzielanego stanowiska Sądu Najwyższego (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 28 lutego 1985 r., II CZ 21/85, niepubl.; z dnia 10 maja 1985 r., II CZ 56/85, niepubl.; wyrok z dnia 11 grudnia 2007 r., I PK 157/07, OSNP 2009/3-4/33).

O zastosowaniu zasady wzajemnego zniesienia kosztów procesu decyduje kryterium słusznościowego rozłożenia obowiązku ponoszenia tych kosztów, nie jest natomiast bezwzględnie wymagane dokładne wyliczenie stosunku wygranej do przegranej. W takim wypadku sąd powinien wskazać na te względy, ponieważ słuszność leży u podłoża każdego rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu, zaś sam charakter sprawy nie może przesądzać o zastosowaniu pierwszej z reguł wskazanych w art. 100 k.p.c. Jednakże wymaga zaznaczenia, że ma ona zastosowanie wówczas gdy strony w równym lub zbliżonym stopniu wygrały lub przegrały sprawę, a jednocześnie w takim stosunku poniosły koszty. W sytuacji znacznej różnicy w wysokości kosztów poniesionych przez strony nie należy stosować tej zasady, nawet gdy przemawiałby za tym wynik sprawy (por. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 10 maja 1985 r., II CZ 56/85, niepubl.; z dnia 12 października 2012 r., IV CZ 68/12, niepubl.).

Stosunkowy rozdział kosztów procesu może być uznany za usprawiedliwiony w okolicznościach konkretnej sprawy, jeśli różnica, zarówno w zakresie utrzymania się z żądaniem lub obroną, jak i w rozmiarze poniesionych kosztów, jest istotna i zniesieniu ich sprzeciwiałyby się względy słuszności. Zastosowanie go wymaga jednak przede wszystkim dokonania szczegółowych wyliczeń.

Odstąpienie od zasady kompensaty jest możliwe w wypadku wydania rozstrzygnięć o częściowym uwzględnieniu żądań, jeżeli przeciwnik uległ co do nieznacznej części żądania albo określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu (art. 100 zd. 2 k.p.c.), ugodowego załatwienia sprawy (art.104 k.p.c.), bądź w sytuacjach szczególnych uzasadnionych zasadą słuszności (art. 102 k.p.c.), zawinieniem strony polegającym na niesumiennym lub oczywiście niewłaściwym postępowaniu (art. 103 k.p.c.).

W szczególności przepis art. 102 k.p.c. umożliwia sądowi w wypadkach szczególnie uzasadnionych, zasądzenie od strony przegrywającej tylko części kosztów albo nie obciążenie jej kosztami w ogóle. Regulacja ta ustanawia zasadę słuszności, będącą odstępstwem od zasady odpowiedzialności za wynik procesu. Jednocześnie nie konkretyzuje ona przesłanki uzasadniającej jej zastosowanie, uzależniając ją od wystąpienia wypadków szczególnie uzasadnionych, a więc pozostawiając ich kwalifikację, przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności danej sprawy, sądowi (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 1973 r., sygn. akt II CZ 210/73,). Wymaga zwrócić uwagę na ugruntowany pogląd judykatury, w tym wyrażony w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2007 r. (sygn. akt I CZ 110/07, LEX nr 621775) w myśl którego o nieobciążeniu strony przegrywającej kosztami procesu sąd orzeka na podstawie okoliczności konkretnej sprawy zasługujących na miano wyjątkowych. Ustalenie zaś, czy w danych okolicznościach zachodzą „wypadki szczególnie uzasadnione”, ustawodawca pozostawia swobodnej ocenie sądu, która następuje niezależnie od przyznanego zwolnienia od kosztów sądowych. Warto również podkreślić, iż zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2012 r. (sygn. akt I CZ 66/12,) kwestia zastosowania art. 102 k.p.c. pozostawiona jest orzekającemu sądowi z odwołaniem się do jego kompetencji, bezstronności, doświadczenia i poczucia sprawiedliwości. Ocena w tym zakresie ma charakter dyskrecjonalny, oparty na swobodnym uznaniu, kształtowanym własnym przekonaniem oraz oceną okoliczności i może być podważona przez sąd wyższej instancji w zasadzie jedynie wtedy, gdy jest rażąco niesprawiedliwa i przypisać jej można cechy dowolności.

Przekładając powyższe na grunt sprawy, wyjaśnić należy, że roszczenia powodów zostały uwzględnione wyłącznie w 37 %, skoro żądali kwot po 15.854 zł, a sąd rejonowy zasądził na ich rzecz kwoty po 5854 zł. Koszty w odniesieniu do każdego z powodów winny być rozliczane oddzielnie, gdyż występuję pomiędzy nimi wyłącznie współuczestnictwo formalne, co oznacza że w ramach jednego postępowania rozpoznano trzy odrębne żądania. Na koszty każdego powodów złożyły się: opłata od pozwu w kwocie 793 zł oraz koszty wynagrodzenia pełnomocnika w kwocie 3600 zł ustalone w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Łącznie koszty te wyniosły zatem 4393 zł.

Koszty pozwanego w odniesieniu do roszczenia każdego z powodów wyniosły 3600 zł.

Uwzględniając, że powództwa zostały uwzględnione w 37 % zdaniem sądu odwoławczego brak jest podstaw do ich zniesienia, zwłaszcza że ich szczegółowe rozliczenie prowadzi do wniosku, że powodowie winni uiścić na rzecz pozwanego kwoty po 642,59 zł (63 % x 3600 zł - 37 % x 4393 zł).

Jednakże w ocenie sądu odwoławczego w rozpoznawanej sprawie: charakter roszczenia, młody wiek powodów, brak własnych środków majątkowych (K. H.) wskazuje, iż obciążenie ich kosztami procesu nie byłoby zasadne z uwagi na zasadę słuszności. Słusznie sąd rejonowy wskazał, że co do zasady ich roszczenie było słuszne, w takim znaczeniu że wypłacona na etapie postępowania likwidacyjnego kwota okazała się zaniżona. Uprawniało to powodów do zainicjowania sporu sądowego. W szczególne okoliczności sprawy wpisuje się fakt, iż sprawa niniejsza dotyczyła zadośćuczynienia za krzywdę związaną ze śmiercią członka rodziny. W postępowaniu przedsądowym pozwany co do zasady uznał swoją odpowiedzialność za zdarzenie prowadzące do krzywdy powodów. A zatem powodowie mógł pozostawać w usprawiedliwionym przekonaniu, iż zakres krzywdy jest większy niż wynika to z ustaleń czynionych przez ubezpieczyciela przed wypłatą odszkodowania. Baczyć bowiem należy, iż sprawy o zadośćuczynienie mają wybitnie ocenny charakter, zaś stanowisko strony, nawet reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika, cechuje daleki subiektywizm oczywisty w danych przypadkach. W tych też okolicznościach wystąpienie na drogę sądową z żądaniem zapłaty, mogło w odczuciu strony powodowej być ze wszech miar słuszne, zaś dopiero postępowanie sądowe ujawniło częściową bezzasadność ich stanowiska.

W świetle powyższego sąd okręgowy na mocy art. 385 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.c. zażalenie oddalił przyjmując, iż ostatecznie rozstrzygnięcie sądu rejonowego w zakresie w jakim sąd nie obciążył powodów kosztami postępowania należnymi pozwanemu było prawidłowe. Sama redakcja rozstrzygnięcia i jej oparcie na art. 100 k.p.c. z powyższych względów nie były prawidłowe, aczkolwiek zaznaczenia wymaga że powodowie nie mieli interesu by takie rozstrzygnięcie kwestionować.

W zakresie zaś rozliczenia kosztów postepowania apelacyjnego i zażaleniowego sąd odwoławczy uznał z tożsamych względów jak powyżej, iż istnieją podstawy do odstąpienia od obciążania stron kosztami postępowania zażaleniowego i apelacyjnego. Powodowie pomimo, iż znali stanowisko sądu rejonowego w sposób zrozumiały skorzystali z dwuinstancyjnego prawa do rozpoznania ich roszczenia. O ile przegrali niniejsze postępowanie apelacyjne, to jednak względy słusznościowe przeciwstawiały się zasądzeniu od nich na rzecz pozwanego jakichkolwiek kosztów postępowania. W szczególności, że z kolei pozwany przegrał w całości postepowanie zażaleniowe przez niego zainicjowane, w ramach którego powodowie złożyli wniosek o koszty i co do zasady takie koszty winny zostać zasądzone. Niemniej jednak skoro sąd nie obciążył powodów kosztami postępowania apelacyjnego, nie znalazł także podstaw do zasądzenia na ich rzecz kosztów postępowania zażaleniowego.

Reasumując rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego ma oparcie w regulacji zawartej w art. 102 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c., o czym orzeczono w punkcie 3. wyroku.

sędzia Katarzyna Longa sędzia Mariola Wojtkiewicz sędzia Tomasz Radkiewicz

(...)

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Adela Dopierała
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Szczecinie
Osoba, która wytworzyła informację:  Mariola Wojtkiewicz,  Katarzyna Longa ,  Tomasz Radkiewicz
Data wytworzenia informacji: