Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

II Ca 590/16 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Szczecinie z 2016-11-30

Sygn. akt II Ca 590/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 listopada 2016 roku

Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Małgorzata Grzesik (spr.)

Sędziowie:

SO Sławomir Krajewski

SR (del.) Grzegorz Szacoń

Protokolant:

sekr. sądowy Katarzyna Alaszewicz

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 listopada 2016 roku w S.

sprawy z powództwa B. D.

przeciwko R. J.

o zapłatę

na skutek apelacji wniesionej przez powoda B. D. od wyroku Sądu Rejonowego w Gryfinie z dnia 26 lutego 2016 roku, sygn. akt I C 10/14

1.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

a.  w punkcie I zasądza od pozwanego R. J. na rzecz powódki B. D. kwotę 2000 zł (dwa tysiące złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 23 kwietnia 2014r. i oddala powództwo w pozostałym zakresie;

b.  dodaje punkt IV o treści: zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 100 złotych (sto złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu i odstępuje od obciążania pozwanego kosztami procesu w pozostałym zakresie;

2.  oddala apelację w pozostałej części;

3.  zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 100 zł (sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego i odstępuje od obciążania pozwanego kosztami, postępowania apelacyjnego w pozostałym zakresie;

4.  przyznaje adwokatowi M. W. od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Gryfinie kwotę 553 zł 50 gr (pięćset pięćdziesiąt trzy złote pięćdziesiąt groszy), w tym VAT, tytułem nieuiszczonych kosztów pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym;

5.  przyznaje adwokatowi P. G. od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Gryfinie kwotę 553 zł 50 gr (pięćset pięćdziesiąt trzy złote pięćdziesiąt groszy), w tym VAT, tytułem nieuiszczonych kosztów pomocy prawnej udzielonej pozwanemu z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.

SSO Sławomir Krajewski SSO Małgorzata Grzesik SSR (del.) Grzegorz Szacoń

Sygn. II Ca 590/16

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 26 lutego 2016 r. (sygn. I C 10/14) wydanym w sprawie z powództwa B. D. przeciwko R. J. o zapłatę Sąd Rejonowy w Gryfinie:

I.  oddalił powództwo;

II.  przyznał od Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Gryfinie na rzecz adw. M. W. kwotę 1.107 zł tytułem wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną w niniejszej sprawie powódce z urzędu

III.  odstąpił od obciążenia powódki wydatkami pokrytymi tymczasowo przez Skarb Państwa.

Sąd Rejonowy oparł powyższe rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach.

W dniu 30 grudnia 2003 r. w S. B. D. (jako kupujący) i R. J. (jako sprzedający) zawarli na piśmie umowę zatytułowaną „przedwstępna umowa kupna sprzedaży”, w której stwierdzili, iż przedmiotem umowy jest połowa działki o powierzchni orientacyjnej 0,50 arów i nr 755, KW (...), której właścicielem jest R. J.. Wskazali w niej, iż cenę ww. działki strony uzgodniły na kwotę 7 zł za m2, zaś na poczet całkowitej ceny została wpłacona zaliczka w wysokości 2.000 zł. Zastrzeżono, iż jeżeli kupujący wycofa się z umowy sprzedaży działki nr (...), traci zaliczkę. Ustalono, iż koszty notarialne umowy ponosi kupujący, całość należnej sumy za ww. działkę zostanie rozłożona na 3 równe raty po podpisaniu umowy notarialnej. W umowie jako miejsce zamieszkania kupującej podano: S. przy ul. (...). Umowę podpisali, prócz jej stron, także F. P. i W. K., jako świadkowie. Kwotę 2 000 zł, B. D. przekazała w gotówce R. J. w dniu podpisania ww. umowy.

Wskazana w powyższej umowie przedwstępnej działka nr (...) położona w Gminie M., obręb P. II, objęta księgą wieczystą KW nr (...), w 2004 r., stanowiła użytek rolny oznaczony symbolami RIVa i RIVb.

Po zawarciu umowy przedwstępnej i uzyskaniu od powódki zaliczki w kwocie 2 000 zł, którą pozwany zamierzał spożytkować na załatwienie formalności dotyczących sprzedaży tej działki, R. J. wraz z żoną B. J. rozpoczęli gromadzić dokumenty potrzebne do sfinalizowania umowy.

W dniu 14 stycznia 2004 r. R. J. pobrał z (...) Ośrodka (...) w G. wypis z rejestru gruntów i wyrys z mapy ewidencyjnej dotyczący działki nr (...), za które uiścił łącznie kwotę 151,85 zł.

W piśmie z dnia 7 lutego 2004 r. pozwany zwrócił się do powódki z prośbą o pilny kontakt celem dalszego uzgodnienia sprzedaży działki nr (...), tj. uzgodnienia ceny, terminu podpisania umowy notarialnej, sporządzenia umowy przedwstępnej notarialnie. Oświadczył, iż chciałby do 5 marca 2004 r. zakończyć wszelkie formalności. Z kolejnymi ponagleniami do podjęcia czynności dotyczących sprzedaży ww. nieruchomości pozwany wystąpił do powódki w pismach z 11 marca 2004 r., 14 marca 2004 r., 9 kwietnia 2004 r., 8 czerwca 2004 r., 2 lipca 2004 r., 6 lipca 2004 r. W piśmie z 14 marca 2004 r. pozwany wskazał, iż jeżeli powódka do 21 marca 2004 r. nie zgłosi się celem dalszych negocjacji, wówczas będzie uważał, że ich umowa została zerwana. W piśmie z 8 czerwca 2004 r. pozwany ponownie wskazał, iż jeżeli powódka nie zgłosi się przez miesiąc począwszy od 20 czerwca 2004 r., uzna, że powódka zrywa umowę. Pisma te pozwany doręczył powódce na wskazany w umowie przedwstępnej adres w S. przy ul. (...).

Latem 2004 r. powódka chciała zobaczyć tę nieruchomość, którą miała nabyć od pozwanego. Skontaktowała się wówczas z pracownikami Urzędu Gminy i dowiedziała się, że nieruchomość ta nie jest działką budowlaną, a ponadto że stoją na niej słupy wysokiego napięcia i działka pozwanego nie nadaje się do zabudowy.

Gdy powódka zorientowała się, że nieruchomość nie jest działką budowlaną, udała się do pozwanego osobiście. Nigdy nie wysyłała do pozwanego żadnych pism. Kontaktowała się z nim telefonicznie. Udała się również na skargę do księdza. Spotkanie z pozwanym na jego działce miało miejsce latem 2004 r. Gdy nie przyniosło ono spodziewanego przez powódkę efektu, B. D. złożyła w prokuraturze zawiadomienie, że pozwany ją oszukał.

Strony na skutek powyższego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa złożonego przez powódkę byli przesłuchani przez policję. Postępowanie karne zostało umorzone.

Pozwany nie podzielił do tej pory działki, którą miała nabyć powódka, gdyż wraz z żoną uznali, że wobec rezygnacji powódki z zawarcia umowy, nie ma takiej potrzeby. Pozwany uznał, że przekaże nieruchomość któremuś z synów.

W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Rejonowy uznał powództwo za nieuzasadnione.

Wskazał, iż powódka dochodziła od pozwanego zwrotu kwoty 2 000 zł wypłaconej mu na podstawie przedwstępnej umowy sprzedaży nieruchomości tytułem bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405 k.c., art. 410 k.c.). Bezspornie świadczenie, którego zwrotu dochodziła powódka pozwany otrzymał w wykonaniu umowy zawartej przez strony dnia 30 grudnia 2003 r. Umowę tę strony zatytułowały jako „przedwstępna umowa kupna sprzedaży” i w istocie umowa ta odpowiadała warunkom umowy przedwstępnej (art. 398 k.c.). W umowie określono jej przedmiot jako połowę działki skonkretyzowanej przez podanie jej powierzchni (orientacyjnie 0,50 arów), numeru działki (755) i numeru księgi wieczystej ( (...)). Wskazano w niej również cenę ww. działki (7 zł za m2). Powyższe wyczerpywało istotne postanowienia przyrzeczonej umowy sprzedaży, o których mowa w art. 535 k.c. Dla jej ważności wystarczyła forma pisemna. Sąd I instancji zaznaczył, że pozwany przedstawił dowody złożenia powódce oświadczeń wyznaczających termin zawarcia umowy przyrzeczonej. Już w pierwszym piśmie z dnia 7 lutego 2004 r. wyznaczył termin, w którym chciał sfinalizować podpisanie umowy przyrzeczonej (5 marca 2004 r.) W piśmie z 14 marca 2004 r. pozwany ponowił określenie terminu zawarcia umowy przyrzeczonej. Podobnie uczynił w piśmie z 8 czerwca 2004 r. przedłużając termin, po którym uzna, że powódka zrywa umowę, do miesiąca liczonego począwszy od 20 czerwca 2004 r. Pozwany przedstawił dowody nadania tych pism przesyłką poleconą na adres powódki określony w umowie przedwstępnej. Powódka potwierdziła, iż pod tym adresem zamieszkiwała w okresie, w którym wysłane były pisma. Powódka nie wykazała, aby w 2004 r. nie mogła ich odebrać pod ww. adresem. Oświadczenia pozwanego zawarte w tych pismach należało uznać za skutecznie złożone powódce, (art. 61 § 1 k.c.).

Zdaniem Sądu Rejonowego umowa, w której zastrzeżono obowiązek zapłaty przez powódkę kwoty 2 000 zł, była zatem ważna i rodziła określone w niej skutki prawne. W umowie wprost przewidziano skutek rezygnacji przez kupującego z zawarcia umowy przyrzeczonej, wskazując w niej, iż kupujący utraci wówczas wpłaconą zaliczkę. Zachowanie powódki w okresie po zawarciu umowy przedwstępnej świadczyło niewątpliwie o tym, iż zrezygnowała ona z zawarcia umowy przyrzeczonej. Wynikało to również z jej stanowiska wyrażonego w niniejszej sprawie, chociażby w samym pozwie, ale także w trakcie rozpraw, gdyż z zachowania powódki świadczyły, że nie zamierza ona zawrzeć umowy przyrzeczonej. Zwłaszcza, iż termin na zawarcie takiej umowy, ostatecznie wyznaczony przez pozwanego, upłynął w 2004 r. W ocenie Sądu powódka znalazła się zatem w sytuacji przewidzianej w umowie przedwstępnej tj. zrezygnowała z zawarcia umowy przyrzeczonej. Z tym zdarzeniem umowa powiązała skutek w postaci utraty przez powódkę kwoty 2 000 zł zapłaconej pozwanemu tytułem zaliczki.

Jak zauważył Sąd I instancji, taka konstrukcja prawna zbliża ją, bardziej niż do zwykłej postaci zaliczki, do konstrukcji zadatku przewidzianego w art. 394 § 1 - 3 k.c. Strony umowy przedwstępnej nie użyły w niej wprost terminu „zadatek”, jednakże uzgodniły w sposób jednoznaczny skutek rezygnacji przez kupującą z zawarcia umowy przyrzeczonej, a więc de facto niewykonania umowy przedwstępnej, w postaci utraty przez kupującą powyższej sumy pieniężnej. Takie uzgodnienie umowne było zdaniem Sądu w pełni dopuszczalne w świetle art. 353 1 k.c. i pozostawało pod ochroną, jaką zapewnia art. 353 k.c.

Sąd nie dostrzegł podstaw, by uznać świadczenie otrzymane przez pozwanego w kwocie 2 000 zł jako nienależne. Nie zaistniała sytuacja, w której powódka nie była zobowiązana względem pozwanego do spełnienia tegoż świadczenia (zobowiązanie wprost wynikało z umowy przedwstępnej), nie odpadła podstawa świadczenia (podstawą świadczenia była umowa przedwstępna, której ważności ani skuteczności prawnej powódka nie podważyła). Według Sądu nie sposób również uznać, iż nie zawarcie umowy przyrzeczonej należy potraktować za stan przewidziany w art. 410 § 2 k.c. zakładający nieosiągnięcie zamierzonego celu świadczenia. Z jednej bowiem strony kwota 2.000 zł miała posłużyć częściowemu pokryciu ceny sprzedaży nieruchomości (co ostatecznie nie nastąpiło), jednakże również stanowiło świadczenie należne sprzedającemu w razie rezygnacji przez kupującą z zawarcia umowy przyrzeczonej (ten cel świadczenia w ocenie Sądu nastąpił). Sąd zwrócił uwagę, że pozwanemu, stosownie do art. 390 § 1 k.c., przysługiwałoby względem powódki, w związku z uchyleniem się przez nią od zawarcia umowy przyrzeczonej, roszczenie odszkodowawcze rekompensujące szkody, które poniósł przez to, że liczył na zawarcie umowy przyrzeczonej. W umowie przedwstępnej strony mogły zastrzec na rzecz pozwanego, jako sprzedającego, świadczenie rekompensujące mu stratę z tego tytułu. Mogły to uczynić przyznając pozwanemu konkretną kwotę pieniężną. Nie sposób uznać, że nie mogły tego uczynić przewidując możliwość zatrzymania przez pozwanego zapłaconej przez powódkę zaliczki w przypadku rezygnacji przez nią z zawarcia umowy przyrzeczonej. Takie zastrzeżenie zbliżałoby konstrukcję dotyczącą powyższego świadczenia do kary umownej przewidzianej w art. 483 i 484 k.c.

Sąd Rejonowy miał na uwadze, że powódka opierała swoje żądanie na okoliczności błędu towarzyszącemu jej przy zawarciu umowy przedwstępnej, iż działka objęta umową jest działką budowlaną. Utrzymywała, iż błąd ten wywołał sam pozwany. Na potwierdzenie tego nie dostarczyła jednakże wystarczających dowodów. Jedynym takim dowodem były zeznania jej brata P. D.. Ich moc dowodowa była jednakże niewielka, bowiem świadek – jak sam stwierdził – nie był obecny przy negocjacjach towarzyszących zawarciu umowy przedwstępnej. Sąd pominął ostatecznie dowód z przesłuchania wskazanego przez powódkę świadka W. K., albowiem pomimo upływu zakreślonego na to terminu nie został wskazany jego adres, pod którym Sąd mógłby doręczyć mu wezwanie na rozprawę. Pominął też wnioski dowodowe zgłoszone przez pełnomocnika powódki przed zamknięciem rozprawy, a mianowicie ponowny wniosek o zwrócenie się do Posterunku Policji w M. o udzielenie informacji o postępowaniu karnym, które toczyło się z zawiadomienia B. D., dotyczącym przestępstwa popełnionego przez R. J. i o zwrócenie się o akta tej sprawy, a także o przesłuchanie w charakterze świadka księdza, który był proboszczem w M. w latach 2004-2005. Wnioski te zostały złożone po upływie terminów zakreślonych wcześniej przez Sąd powódce na naprowadzenie wniosków dowodowych. Uwzględnienie ich prowadziłoby do zwłoki w postępowaniu. Powódka nie uprawdopodobniła, że niezgłoszenie tych wniosków w pozwie lub dalszym piśmie przygotowawczym, nastąpiło bez winy powódki. W sprawie nie wystąpiły także żadne inne wyjątkowe okoliczności, które przemawiałyby za zasadnością odroczenia rozprawy i przeprowadzeniu dowodów zawnioskowanych w tym dniu przez powódkę. Dodatkowo Sąd uznał, że pozostałe przeprowadzone w sprawie dowody, wystarczyły, by uznać, że powódka, zawierając umowę przedwstępną z pozwanym, pozostawała w błędzie, który dawał jej podstawę do uchylenia się od skutków prawnych tej umowy przedwstępnej. Przeprowadzenie na tę okoliczność dodatkowych dowodów wydawało się zatem zbędne.

Sąd I instancji zauważył, iż w treści umowy przedwstępnej nie wskazano co prawda, czy nieruchomość, która miała być przedmiotem umowy sprzedaży, jest działką budowlaną czy rolną. Sąd uznał jednak, że dowody przeprowadzone w sprawie wystarczyły by uznać, że powódka zawierając powyższą umowę pozostawała w błędnym przekonaniu, iż nabędzie działkę budowlaną, faktycznie zaś umowa dotyczyła działki rolnej. Fakt ten wprost wynikał z przesłuchania powódki, jak również zeznań jej brata P. D.. Okoliczność ta znalazła swoje potwierdzenie również w treści zeznań świadka H. P., która – jak sama podała – pozostawała w konflikcie z powódką, nie miała żadnego interesu, aby zeznawać na korzyść B. D., jej zeznania były zatem tym bardziej wiarygodne. Zważywszy na to Sąd uznał za niewiarygodne te zeznania B. J., według których powódka zamierzała hodować konie na spornej nieruchomości. Bezspornie nieruchomość w chwili zawarcia umowy przedwstępnej stanowiła działkę rolną. Wątpliwe jest, by powódka, chcąc budować dom, zamierzała nabyć działkę rolną. Kierując się tym Sąd dał wiarę powódce, iż zawierając umowę przedwstępną pozostawała w błędzie w tym zakresie.

Zdaniem Sądu błąd, w którym tkwiła powódka, dotyczył treści dokonanej przez nią czynności prawnej, był istotny, gdyż w/w okoliczności uzasadniły przypuszczenie, że gdyby powódka nie działała pod wpływem błędu, nie zawarłaby umowy przedwstępnej. Sąd uznał również, iż pozwany, o ile nawet nie wiedział o tym błędzie powódki, mógł z łatwością błąd zauważyć. Pozwany wiedział, jakiego rodzaju nieruchomość ma do sprzedania powódce. Według świadka H. P. jej mąż F. P. wiedział natomiast, w jakim celu powódka chce nabyć tę nieruchomość. O ile nawet pozwany nie uzyskał od F. P. informacji na ten temat, przy zawarciu umowy przedwstępnej, przy czym był obecny F. P., mógł niewątpliwie dowiedzieć się od niego, iż powódka chce nabyć działkę, na której będzie mogła wybudować dom.

Ty niemniej jednak Sąd Rejonowy uznał, że powódka nie uchyliła się w terminie od skutków prawnych wadliwego oświadczenia woli. W niniejszej sprawie nie nastąpił przypadek, by pozwany wyraził zgodę na przeprowadzenie dowodu ze świadków lub z przesłuchania stron na okoliczność, iż powódka złożyła mu ustne oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych zawartej pod wpływem błędu umowy przedwstępnej. Proces nie toczył się między przedsiębiorcą i konsumentem. Powódka nie przedłożyła również żadnego pisma, które uprawdopodobniłoby fakt złożenia ustnie pozwanemu takiego oświadczenia. Sąd I instancji uznał, iż za oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych obarczonej błędem powódki umowy przedwstępnej należałoby zatem poczytać pozew złożony dnia 30 grudnia 2013 r. Jego odpis został doręczony pozwanemu w dniu 15 kwietnia 2014 r. Złożenie przez powódkę pozwanemu w powyższy sposób oświadczenia wymaganego przez art. 88 § 1 k.c. nastąpiło jednakże po upływie terminu wynikającego z art. 88 § 2 k.c. Wszak powódka błąd swój wykryła jeszcze przed latem 2004 r. zatem powinna najpóźniej latem 2005 r. złożyć pozwanemu pisemne oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych wadliwe złożonego mu oświadczenia woli. Powyższe niewątpliwie nie nastąpiło. Złożenie zaś oświadczenia w tym przedmiocie w pozwie było spóźnione.

Ostatecznie Sąd uznał, iż pomimo błędu powódki przy zawarciu umowy przedwstępnej nie doprowadziła ona do wzruszenia skuteczności tej umowy w sposób przewidziany w art. 88 § 1 i 2 k.c., stąd też umowa przedwstępna pozostała skuteczna, a pozwany zachował prawo do zatrzymania kwoty 2.000 zł zapłaconej mu na podstawie tej umowy. Powództwo o jej zwrot wywiedzione w niniejszej sprawie okazało się nieuzasadnione.

O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. oraz art. 109 § 1 k.p.c. mając na uwadze, iż pełnomocnik pozwanego nie złożył wniosku o zasądzenie kosztów procesu od powódki, ani oświadczenia, że koszy nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanemu z urzędu nie zostały zapłacone w całości lub w części, wymaganego przez § 20 ww. rozporządzenia. Z tego względu Sąd nie zamieścił w wyroku rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu.

Z powyższym wyrokiem nie zgodziła się powódka, która zaskarżyła wyrok w części co do punktu I. Kwestionowanemu orzeczeniu zarzuciła:

a)  naruszenie art. 405 k.c. i art. 410 § 1 i 2 k.c. przez bezzasadne uznanie, iż nie miało miejsce bezpodstawne wzbogacenie pozwanego kosztem powódki, a spełnione przez powódkę świadczenie (w wysokości 2000 zł) nie stanowiło świadczenia nienależnego z uwagi na to, że podstawa świadczenia odpadła;

b)  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia i wpływający na jego treść a polegający na przyjęciu, iż miało miejsce skuteczne doręczenie powódce pism pozwanego z dnia: 07 lutego 2004 roku, 11 marca 2004 roku, 14 marca 2004 roku, 09 kwietnia 2004 roku, 08 czerwca 2004 roku, 08 czerwca 2004 roku, 02 lipca 2004 roku, 06 lipca 2004 roku, mimo, że powódka zaprzeczyła aby pisma te otrzymała, wskazała, iż często przebywa w szpitalach a nadto z uwagi na swoje inwalidztwo ma problemy z poruszaniem się i odbieraniem poczty a jednocześnie pozwany nie przedstawił dowodu odbioru tych pism przez powódkę;

c)  naruszenie art. 227 k.p.c. i art. 232 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku dowodowego o przeprowadzenie dowodu z akt sprawy przeprowadzonej przez Posterunek Policji w M. toczącej się na skutek zawiadomienia powódki o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pozwanego jak również o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka w osobie proboszcza w M. pomimo, że dowody te dotyczą okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy;

d)  naruszenie art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie wadliwych ustaleń faktycznych, iż miało miejsce skuteczne doręczenie powódce pism pozwanego z dnia: 07 lutego 2004 roku, 11 marca 2004 roku, 14 marca 2004 roku, 09 kwietnia 2004 roku, 08 czerwca 2004 roku, 08 czerwca 2004 roku, 02 lipca 2004 roku, 06 lipca 2004 roku, mimo, że powódka zaprzeczyła aby pisma te kiedykolwiek otrzymała, wskazała, iż często przebywa w szpitalach a nadto z uwagi na swoje inwalidztwo ma problemy z poruszaniem się i odbieraniem poczty a jednocześnie pozwany nie przedstawił dowodu odbioru tych pism przez powódkę a w konsekwencji uznanie, że to powódka zrezygnowała z zawarcia umowy przyrzeczonej.

Wskazując na powyższe zarzuty powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego w wysokości 150% stawki minimalnej z uwzględnieniem stawki VAT (tj. kwoty 1107 złotych) ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Gryfinie. Jednocześnie, wniosła o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego w wysokości w wysokości 150% stawki minimalnej z uwzględnieniem stawki VAT, ewentualnie o zasądzenie na moją rzecz kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu - w wysokości 150% stawki minimalnej z uwzględnieniem stawki VAT - za postępowanie apelacyjne według norm przepisanych oświadczając, iż wynagrodzenie z tego tytułu nie zostało w żadnej części uiszczone.

W uzasadnieniu apelacji powódka rozwinęła tak postawione zarzuty wnosząc jak na wstępie.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja strony powodowej skutkowała zmianą zaskarżonego orzeczenia, jednakże z innych względów aniżeli wynikało to z zarzutów w niej podniesionych.

W myśl art. 378 § 1 k.p.c., sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania. Z treści cytowanego przepisu wynika, że sąd odwoławczy przy rozpoznawaniu wniesionego środka zaskarżenia jest związany granicami apelacji, przy czym należy podkreślić, iż w polskiej procedurze cywilnej realizowana jest zasada pełnej apelacji ( por. postanowienie SN z dnia 21 maja 2014 r., II CZ 8/14, LEX nr 1483949). Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego; wiążą go wyłącznie zarzuty dotyczącego naruszenia prawa procesowego ( por. uchwała składu siedmiu sędziów SN z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, (...) ). Obowiązkiem sądu odwoławczego jest w związku z tym nie tylko rozpoznanie zarzutów podniesionych w apelacji, lecz szerzej rozpoznanie sprawy, choć w granicach zaskarżenia. Nakłada to zatem na sąd obowiązek dokonania własnych ustaleń faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i poddanie ich ocenie prawnej przez pryzmat mających zastosowanie właściwych przepisów prawa materialnego ( por. wyrok SN z dnia 26 czerwca 2013 r., V CSK 347/12, LEX nr 1381043).

Zważając na powyższe i dokonując merytorycznej kontroli zaskarżonego orzeczenia Sąd Okręgowy po wnikliwej analizie akt rozpatrywanej sprawy, w szczególności w kontekście treści przedwstępnej umowy sprzedaży z dnia 30 grudnia 2003 r., odmiennie aniżeli uczynił to Sąd I instancji uznał, że roszczenie powódki zgłoszone w tym postępowaniu zasługiwało na uwzględnienie. Świadczenie spełnione przez nią na rzecz pozwanego, w postaci zapłaty kwoty 2.000 zł, istotnie było bowiem świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., przy czym za zasadnością takiego stanowiska przemawiały inne względy aniżeli podnoszone w tym postępowaniu przez stronę powodową.

Godzi się zauważyć, iż w świetle regulacji art. 410 § 1 k.c. nienależne świadczenie jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia. Różni się od innych przypadków bezpodstawnego wzbogacenia źródłem powstania. W tym wypadku jest nim bowiem działanie zubożonego ( solvensa), mające charakter spełnienia świadczenia na rzecz bezpodstawnie wzbogaconego ( accipiensa), a zubożony czyni to w przekonaniu, że świadczenie spełniane jest w ramach istniejącego lub powstającego właśnie zobowiązania ( por. także wyrok SN z dnia 21 listopada 1966 r., II PR 512/66, LEX nr 6075). Do zaistnienia stanu bezpodstawnego wzbogacenia dochodzi zatem w wyniku spełnienia świadczenia przez zubożonego, a nie poprzez jakiekolwiek inne przesunięcia majątkowe, nie będące świadczeniem. Jednocześnie zachodzić musi jedna z czterech wskazanych w treści przepisu art. 410 § 2 k.c. przesłanek uzasadniających brak podstawy prawnej do świadczenia, na kanwie którego przewidziano, że świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Innymi słowy, musi zachodzić jedna z postaci świadczenia nienależnego polegająca na tym, że: 1) podstawa prawa świadczenia nie istniała, 2) podstawa prawna świadczenia odpadła, 3) nie został osiągnięty zamierzony cel świadczenia albo 4) czynność prawna będąca podstawą świadczenia była nieważna lub stała się nieważna po spełnieniu świadczenia. W przypadku zaistnienia jednej ze w/w sytuacji, osobie spełniającej takie nienależne świadczenie, przysługiwać będzie roszczenie o jego zwrot. Zgodnie bowiem z dyspozycją art. 405 k.c., który z mocy art. 410 § 1 k.c. znajduje zastosowanie w przypadku świadczenia nienależnego, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.

W realiach rozpatrywanej sprawy Sąd Odwoławczy uznał, iż zaistniała czwarta ze wskazanych w art. 410 § 2 k.c. przyczyn uznania świadczenia za nienależne, tj. nieważność czynności prawnej na podstawie której spełnione zostało przez powódkę świadczenie.

Należy mieć na uwadze, iż ze świadczeniem nienależnym z uwagi na nieważność czynności prawnej (condictio sine causa) mamy do czynienia, jeśli spełnieniu świadczenia towarzyszyło dokonywanie czynności prawnej zobowiązującej, jednak zobowiązanie nigdy nie zaistniało, gdyż czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia jest niezależny od okoliczności, czy osoba świadcząca była świadoma nieważności czynności prawnej będącej podstawą przysporzeń (por. J. Pietrzykowski (w:) Kodeks..., s. 973). Dotyczy to nieważności bezwzględnej czynności prawnej, istniejącej z mocy prawa i branej pod uwagę przez sąd z urzędu, wywołane sprzecznością treści czynności prawnej z prawem lub z zasadami współżycia społecznego (art. 58 § 1 i 2 k.c.), brakiem zdolności do czynności prawnych (art. 12 k.c.), brakiem odpowiedniej formy zastrzeżonej pod rygorem nieważności (art. 73 k.c.), pozornością (art. 83 k.c.), brakiem świadomości lub swobody (art. 82 k.c.) [por. K. P. (red.), Kodeks cywilny, t. 1, 2011, s. (...); J. C. (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. II, LexisNexis 2014; A. K. (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część ogólna, wyd. II, LEX 2014].

W rozpatrywanej sprawie podstawą prawną świadczenia spełnionego przez powódkę na rzecz pozwanego była zawarta w dniu 30 grudnia 2003 r. umowa przedwstępna, którą z uwagi na jej charakter prawny uznać należało za przedwstępną umowę sprzedaży w rozumieniu art. 535 § 1 k.c. Przewidziano bowiem w niej, że powódka na poczet zapłaty ceny nabycia uiściła zaliczkę w wysokości 2.000 zł, co nie było przez pozwanego kwestionowane, a która to zaliczka podlegała przepadkowi w przypadku wycofania się przez kupującą z umowy sprzedaży.

Wyjaśnienia w tym kontekście wymaga, iż zgodnie z art. 389 § 1 k.c., umowa, przez którą jedna ze stron lub obie zobowiązują się do zawarcia oznaczonej umowy (umowa przedwstępna), powinna określać istotne postanowienia umowy przyrzeczonej. W świetle cytowanego przepisu umowa przedwstępna (pactum de contrahendo) jest umową, której celem jest przygotowanie i zapewnienie zawarcia umowy przyrzeczonej. Umowa ta może mieć charakter jednostronnie zobowiązujący albo dwustronnie zobowiązujący. Ustawodawca na gruncie przepisu art. 389 § 1 k.c. sformułował tylko jeden wymóg formalny dotyczący treści umowy przedwstępnej warunkujący jej ważności, a mianowicie - wymóg określenia istotnych postanowień umowy przyrzeczonej. Należy przez nie rozumieć essentialia negotii w przypadku umów nazwanych i elementy konieczne w przypadku umów nienazwanych (niezbędne do określenia podstawowych świadczeń stron). Obowiązek oznaczenia istotnych postanowień umowy przyrzeczonej sprowadza się do określenia przez strony w umowie tych elementów, które wyznaczają minimalny zakres treści zamierzonej w przyszłości czynności prawnej, nazywany także koniecznymi składnikami umowy (por. bliżej Z. Radwański, Teoria umów, Warszawa 1977, s. 71–73 i 252–254 oraz tenże (w:) System prawa prywatnego, t. 2, s. 263 i 265). Bez ich określenia nie jest możliwe wskazanie świadczenia, które zobowiązuje się spełnić dłużnik, a tym samym nie można nałożyć na niego takiego obowiązku, a następnie dochodzić jego wykonania na drodze sądowej. Stąd brak oznaczenia takich postanowień w umowie przedwstępnej powoduje jej nieważność ( J. Ciszewski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. II: LexisNexis 2014; A. Kidyba (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część ogólna, wyd. II, LEX 2014; nadto wyrok SN z dnia 16 września 2010 r., III CSK 289/09, LEX nr 686636; wyrok SN z dnia 17 grudnia 1997 r., I CKN 286/97, LEX nr 1226935). Przy czym jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 czerwca 2008 r. (III CSK 20/08, LEX nr 560575), określenie to nie musi być dokonane ściśle w samej umowie przedwstępnej, lecz strony mogą także w tej umowie (w granicach wyznaczonych art. 353 1 k.c.) określić tylko sposób ustalenia w przyszłości istotnych postanowień umowy przyrzeczonej (por. wyrok SN z dnia 12 stycznia 2000 r. III CKN 508/98, niepubl.). Sposób ten musi mieć jednak charakter obiektywny, być mechanizmem dającym się zastosować bez względu na wolę stron, bez ich udziału.

W przypadku umowy sprzedaży jej istotne elementy wyznaczone są przez przepis art. 535 § 1 k.c. w myśl którego, przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę. W świetle komentowanego przepisu, zawierającego kodeksową definicję umowy sprzedaży, jej postanowieniami przedmiotowo istotnymi, stanowiącymi elementy konstrukcyjne niezbędne do zakwalifikowania konkretnej umowy jako umowy sprzedaży, są: 1) strony określone przez ich role w stosunku prawnym, oraz 2) przedmioty ich wzajemnych świadczeń polegających na „daniu” (dare) [G. B. (red.), Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom I-II, wyd. X LexisNexis 2011]. Do przedmiotowo istotnych postanowień umowy sprzedaży należy oświadczenie sprzedającego, że przenosi na kupującego własność określonej rzeczy i zobowiązuje się mu tą rzecz wydać oraz oświadczenie kupującego, że rzecz odbierze i zapłaci za nią ustaloną cenę. Cena sprzedaży nieruchomości stanowi niewątpliwie istotny składnik umowy, stanowiąc obok określenia stron umowy i przedmiotu jej essentialia negotii (art. 535 k.c.) [wyrok SN z dnia 27 kwietnia 2004 r., II CK 191/03, LEX nr 399727].

Tymczasem mając na uwadze brzmienie zawartej przez strony przedwstępnej umowy sprzedaży z dnia 30 grudnia 2003 r., nie budziło wątpliwości Sąd Okręgowego, że nie zawiera ona wszystkich elementów przedmiotowo istotnych umowy sprzedaży, wobec czego należało uznać ją za bezwzględnie nieważną.

Wszak nie można nie zauważyć, że w umowie strony wskazały jedynie, iż jej przedmiotem jest połowa działki o powierzchni orientacyjnej 0,50 arów, o numerze 755, objętej księgą wieczystą nr (...), stanowiąca własność pozwanego. Strony w sposób niedostatecznie konkretny i jednoznaczny określiły jej przedmiot. Wskazane bowiem zostało w jej treści, że „ przedmiotem umowy jest połowa działki o pow. orientacyjnej 0,50 arów i nr 755 w KW (...) ”. Z tak lakonicznego i ogólnikowe zapisu umownego nie sposób w żadnym wypadku wywieźć, o jaką konkretnymi część działki nr (...) chodzi, tj. co dokładnie stanowi ową połowę nieruchomości pozwanego.

Wprawdzie Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 stycznia 2000 r. (III CKN 508/98) uznał, iż możliwe jest zawarcie ważnej umowy przedwstępnej niewyodrębnionej jeszcze geodezyjnie działki, jednakże strony muszą zgodnie określić samą lokalizację nieruchomości objętej umową przedwstępną. Jedynie doprecyzowanie jej ostatecznej powierzchni można pozostawić do momentu geodezyjnego jej wyodrębnienia.

W przedmiotowej sprawie powódka zeznała, że nie napisała w umowie, o którą połowę chodzi, bo tak jej dyktował pozwany. Pozwany zaś wskazał, iż powódka miała dopiero zadecydować po podpisaniu umowy jaka powierzchnia ma być wydzielona. Zeznania te świadczą o tym, że strony nie doprecyzowały nie tylko powierzchni, ale również lokalizacji działki, która miała być przedmiotem sprzedaży. Nie można zatem mówić o takim sposobie oznaczenia przedmiotu umowy, który da się obiektywnie ustalić. Określenie tego przedmiotu zależało bowiem od zawarcia kolejnej umowy, w której strony musiały dojść do porozumienia co do lokalizacji i wydzielenia działki mającej stanowić przedmiotem obrotu.

Reasumując należało stwierdzić, iż wobec braku wskazania w zawartej przez strony umowie przedwstępnej sprzedaży z dnia 30 grudnia 2003 r. istotnych postanowień umowy sprzedaży, nie spełnia ona wymagań formalnych umowy przyrzeczonej. Nieokreślenie essentialia negotii umowy ma zaś ten skutek, że na podstawie art. 58 k.c. w zw. z art. 389 § 1 k.c. przedmiotowa umowa przedwstępna musi być uznana za bezwzględnie nieważną. Konsekwencją tego stanowiska jest z kolei wniosek, że uiszczona pozwanemu przez powódkę w wykonaniu nieważnej umowy zaliczka w kwocie 2.000 zł, podlegała zwrotowi na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 2 k.c. jako świadczenie nienależne. W sytuacji bowiem, gdy umowa zbycia nieruchomości jest nieważna, uiszczona w pieniądzu cena nabycia podlega zwrotowi [wyrok SN z dnia 15 stycznia 2004 r., II CK 348/02, LEX nr 464824; uchwała SN z dnia 8 października 1992 r., III CZP 117/92, OSNC 1993/4/57], co odnieść należy odpowiednio do sytuacji, gdy w wykonaniu umowy przedwstępnej sprzedaży kupujący uiszcza na rzecz sprzedającego część ceny sprzedaży.

Tak przyjmując Sąd Okręgowy odmiennie aniżeli Sąd I instancji przyjął, iż z uwagi na nieważność łączącej strony przedwstępnej umowy sprzedaży, na uwzględnienie zasługiwało zgłoszone w tym postępowaniu żądanie powódki zasądzenia na jej rzecz od pozwanego kwoty 2.000 zł tytułem zwrotu uiszczonej przez nią zaliczki.

Jednocześnie jedynie częściowo na uwzględnienie zasługiwało roszczenie strony powodowej zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności powyższej należności. Jak wynika ze stanowiska zaprezentowanego przez pełnomocnika powódki na rozprawie w dniu 9 września 2015 r., ostatecznie domagała się ona zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od dochodzonej należności już od dnia 30 grudnia 2003 r. (k. 141). Tymczasem Sąd II instancji uznał, że w realiach rozpatrywanej sprawy właściwym terminem rozpoczęcia naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie będzie dzień 23 kwietnia 2014 r.

Należy bowiem zauważyć, iż w świetle art. 481 § 1 i 2 k.c., odsetki ustawowe za opóźnienie są należne wierzycielowi od dnia w którym dłużnik popadł w opóźnienie ze spełnieniem świadczenia, co w realiach niniejszej sprawy należy utożsamiać z opóźnieniem pozwanego w zwrocie powódce uiszczonej przez nią zaliczki opiewającej na kwotę 2.000 zł. Co istotne, dłużnik popada w opóźnienie, gdy nie spełnia świadczenia w terminie, a jeżeli termin nie jest oznaczony, gdy nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela (art. 476 k.c.). Należy podkreślić, iż przepisy regulujące instytucję bezpodstawnego wzbogacenia, a więc i nienależnego świadczenia, nie określają terminu, w jakim nastąpić ma wykonanie obowiązku zwrotu nienależnego świadczenia, a nadto nie można też wyznaczyć tego terminu odwołując się do natury zobowiązania. Dlatego też w orzecznictwie przyjmuje się, że zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy ( por. wyrok SN z dnia 17 grudnia 1976 r., III CRN 289/76, LEX nr 7893 oraz uchwała SN z dnia 6 marca 1991 r., III CZP 2/91, OSNCP 1991, nr 7, poz. 93). W konsekwencji termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego (por. uchwała SN z 26 listopada 2009 r., III CZP 102/09, OSNC 2010, nr 5, poz. 75; PS 2010, nr 6, s. 101). Terminu „niezwłocznie” nie można jednak utożsamiać z „terminem natychmiastowym”, dlatego należy uwzględnić czas, jaki jest potrzebny dłużnikowi, działającemu z należytą starannością, by mógł spełnić świadczenie [ por. wyrok SN z dnia 29 kwietnia 2009 r., II CSK 625/08, LEX nr 520070; wyrok SN z dnia 22 marca 2001 r., V CKN 769/00, OSNC 2001, nr 11, poz. 166; wyrok SN z dnia 28 kwietnia 2004 r., V CK 461/03, LEX nr 174217].

Zważając na powyższe dostrzec należało, iż strona powodowa nie wykazała w toku tego postępowania, aby przed wytoczeniem powództwa w niniejszej sprawie wzywała pozwanego do zwrotu uiszczonego na jego rzecz nienależnego świadczenia. W związku z tym nie powinno budzić zastrzeżeń stwierdzenie, że dopiero wraz z doręczeniem odpisu pozwu w rozpatrywanej sprawie, pozwany dowiedział się o roszeniu powódki, co jak wynika z załączonego do akt sprawy zwrotnego potwierdzenia odbioru, miało miejsce w dniu 15 kwietnia 2014 r. [k. 52]. Uwzględniając przy tym potrzebę zapewnienia dłużnikowi (pozwanemu) odpowiedniego czasu na niezwłoczne uregulowanie przezeń przedmiotowej należności, przyjąć należało, że winien on był świadczenie to spełnić w terminie tygodniowym od dnia doręczenia mu odpisu pozwu, tj. do dnia 22 kwietnia 2014 r. W konsekwencji uzasadniony jest wniosek, że od dnia następnego pozwany pozostaje w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia i dlatego też zasadnym było zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie w płatności kwoty 2.000 zł od dnia 23 kwietnia 2014 r. do dnia zapłaty.

Tak przyjmując Sąd Okręgowy, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zmienił zaskarżone orzeczenie w ten sposób, iż w punkcie I. zasądził od pozwanego kwotę 2.000 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 23 kwietnia 2014 r., jednocześnie oddalając żądanie pozwu w zakresie roszczenia odsetkowego za okres poprzedzający ten dzień.

Powyższa zmiana skutkowała także koniecznością modyfikacji rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu poprzez dodanie punktu IV. wyroku. W wyniku uwzględnienia żądania powódki niemal w całości, stała się stroną wygrywającą to postępowanie, co zaś w świetle dyspozycji przepisu art. 98 § 1 i 3 k.p.c. przesądzało o zasadności zasądzenia na jej rzecz od pozwanego zwrotu poniesionych kosztów procesu. Z tego względu zasądzono od pozwanego na jej rzecz kwotę 100 zł tytułem zwrotu uiszczonej opłaty od pozwu, jednocześnie na podstawie art. 102 k.p.c. Sąd II instancji za zasadne uznał odstąpienie od obciążania pozwanego kosztami procesu strony przeciwnej w pozostałym zakresie.

W myśl art. 102 k.p.c., w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Choć ustawodawca w treści cytowanego przepisu nie wskazał jakichkolwiek wskazówek odnośnie tego, co należy rozumieć pod pojęciem „wypadku szczególnie uzasadnionego”, to jednak w literaturze i orzecznictwie przyjmuje się, iż przy ocenie wystąpienia przesłanek wynikających z w/w przepisu zwykle brane są pod uwagę zarówno takie okoliczności, które odnoszą się do faktów związanych z samym przebiegiem procesu, jak i takie, które dotyczą stanu majątkowego i sytuacji życiowej strony z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego. Przy czym przez fakty związane z samym przebiegiem procesu należy pojmować takie okoliczności jak np. podstawę oddalenia żądania, zgodność zamiarów stron w sprawach dotyczących stosunku prawnego, który może być ukształtowany tylko wyrokiem, szczególną zawiłość lub precedensowy charakter sprawy albo subiektywne przekonanie strony co do zasadności zgłoszonego roszczenia - trudne do zweryfikowania a limine, a ponadto sposób prowadzenia procesu przez stronę przegrywającą albo niesumienne lub oczywiście niewłaściwe postępowanie strony wygrywającej, która w ten sposób wywołała proces i koszty połączone z jego prowadzeniem. Co istotne, zastosowanie dobrodziejstwa wynikającego z art. 102 k.p.c. zależy od swobodnej decyzji sądu meriti i związane jest z dyskrecjonalną władzą sędziowską, który dokonując kwalifikacji "wypadków szczególnie uzasadnionych" - mając na względzie okoliczności konkretnej sprawy - winien kierować się przede wszystkim poczuciem własnej sprawiedliwości ( por. postanowienia SN: z dnia 27 stycznia 2010 r., II CZ 87/09, niepubl.; z dnia 17 kwietnia 2013 r., V CZ 130/12, LEX nr 1341731).

W realiach rozpatrywanej sprawy Sąd Odwoławczy uznał zaś, iż istotnie w niniejszej sprawie wystąpił szczególnie uzasadniony przypadek o którym mowa w przepisie art. 102 k.p.c., przesądzający o zasadności odstąpienia od obciążania pozwanego kosztami procesu strony przeciwnej związanymi z wynagrodzeniem reprezentującego powódkę pełnomocnika ustanowionego z urzędu. Za takim rozstrzygniecie przemawiały względy związane zarówno z osobą pozwanego [jego sytuacją finansową i wiekiem], jak również samym przebiegiem procesu. Wszak nie można tracić z pola widzenia tego, że powódka przed wszczęciem postępowania nie wzywała pozwanego do zwrotu spełnionego na jego rzecz świadczenia. Z kolei w toku tego postępowania żądając zwrotu tejże kwoty, gdyż uiszczona przez nią zaliczka była świadczeniem nienależnym, powoływała się na błąd co do czynności prawnej pod wpływem którego pozostawała przy zawieraniu umowy, a który miał być wywołany przez pozwanego [art. 84 § 1 k.c.]. Biorąc pod uwagę stanowisko procesowe na którym opierała swoje żądanie powódka oraz fakt, że w terminie roku od dnia wykrycia błędu nie złożyła pozwanemu pisemnego oświadczenia woli o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia złożonego pod wpływem błędu [art. 88 § 1 i 2 k.c.], pozowany mógł pozostawać w usprawiedliwionym okolicznościami sprawy subiektywnym przeświadczeniu, że roszczenie powódki jest niezasadne. Powództwo zostało uwzględnione wszak z uwagi na stwierdzoną bezwzględną nieważność umowy, z czego pozwany nie zdawał sobie sprawy, a trudno od niego było tego oczekiwać, skoro sama powódka na tą okoliczność się nie powoływała w toku postępowania.

Powyższe okoliczności uwzględniane i oceniane łącznie, zważając na charakter sprawy oraz wewnętrzne, subiektywne przeświadczenie pozwanego o zasadności jego stanowiska procesowego, uzasadnionego okolicznościami sprawy, w pełni wyczerpują znamiona wypadku szczególnie uzasadnionego i przesądzają o słuszności zastosowania w stosunku do strony pozwanej dobrodziejstwa wynikającego z przepisu art. 102 k.p.c. i odstąpienia częściowo od obowiązku uiszczenia przez nią kosztów procesu należnych stronie przeciwnej.

Zważając na wszystko powyższe Sąd Okręgowy w uwzględnieniu apelacji strony powodowej na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. orzekł jak w punkcie 1. wyroku.

W pozostałym zaś zakresie, tj. w jakim apelacja strony powodowej nie doprowadziła do zmiany zaskarżonego orzeczenia, została ona oddalona, o czym na podstawie art. 385 k.p.c. orzeczono jak w punkcie 2. wyroku.

O kosztach postępowania apelacyjnego, w zakresie opłaty od apelacji, orzeczono w punkcie 3. wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. stosownie do reguły odpowiedzialności za wynik procesu. Wobec uwzględnienia apelacji powódki niemal w całości, pozwany jako strona przegrywająca spór przed sądem drugiej instancji winien zwrócić powódce poniesione przez nią koszty postępowania apelacyjnego, na którą składała się opłata od apelacji w kwocie 100 zł. W pozostałym zaś zakresie, kierując się tożsamą argumentacją jak przy orzekaniu o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego, Sąd Okręgowy na podstawie art. 102 k.p.c. odstąpił od obciążania pozwanego kosztami instancji odwoławczej w dalszej części.

O wynagrodzeniu reprezentującego powódkę pełnomocnika ustanowionego z urzędu orzeczono w punkcie 4. wyroku. Powódka B. D. była w toku postępowania apelacyjnego reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika ustanowionego z urzędu w osobie adw. M. W., zatem należało na jej rzecz przyznać należne jej z tego tytułu wynagrodzenie. Jego wysokość na podstawie § 16 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 8 pkt 3 w zw. z § 4 ust, 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U.2015 r., poz. 1801), została ustalona na kwotę 450 zł, którą zgodnie z § 4 ust. 3 w/w rozporządzenia należało powiększyć o należną stawkę podatku VAT w wysokości 23 %, co dało ostatecznie łącznie kwotę 553,50 zł.

Z kolei o wynagrodzeniu reprezentującego pozwanego pełnomocnika ustanowionego z urzędu orzeczono w punkcie 5. wyroku. Pozwany R. J. był w toku postępowania apelacyjnego reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika ustanowionego z urzędu w osobie adw. P. G., zatem należało na jej rzecz przyznać należne jej z tego tytułu wynagrodzenie. Jego wysokość na podstawie § 16 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 8 pkt 3 w zw. z § 4 ust, 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu (Dz.U.2015 r., poz. 1801), została ustalona na kwotę 450 zł, którą zgodnie z § 4 ust. 3 w/w rozporządzenia należało powiększyć o należną stawkę podatku VAT w wysokości 23 %, co dało ostatecznie łącznie kwotę 553,50 zł.

SSO Sławomir Krajewski SSO Małgorzata Grzesik SSR del. Grzegorz Szacoń

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Dorota Szlachta
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Szczecinie
Osoba, która wytworzyła informację:  Małgorzata Grzesik,  Sławomir Krajewski ,  Grzegorz Szacoń
Data wytworzenia informacji: